Romans · 2 min czytania
Samotni
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Znajdziemy powód, by odchodzić I sto powodów, żeby wracać.
Znajdziemy powód, by być z sobą, Albo będziemy bez powodu.
Prolog
Trudno tak diametralnie zmienić swoje życie. Zmienić wszystko, co nas otaczało; ludzi, budynki, mieszkanie. Najtrudniej chyba jest z meblami. Lubiłam stare meble, chociaż trochę skrzypiały od tak, same, jakby nawiedzone. Ale nie były nawiedzone - nie wierzę w duchy. Jak i w inne bardziej, lub mniej egzystencjalne rzeczy. Ja już w nic nie wierze, bo nic nie ma prawa istnieć, kiedy ja powoli, ale widocznie rozpadam się na maleńkie kawałki. Rozpada się mój świat, moje myśli, moje uczucia i emocje. Nie ma już nic, co trzymałoby mnie na tym świecie, a jednak tu jestem. Wbrew sobie i, czasami wydaje mi się, wbrew wszystkiemu. Tak, jakby całość, wszechobecna i wszechogarniająca, nie chciała mnie…