Filozofia · 6 min czytania
Schizofrenia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 4
SCHIZOFRENIA
Motto:
Są zwykli ludzie I są bohaterzy A ja jak palec Tu sterczę Nie umiem mówić Wszyscy się śmieją Ze mnie Łza poleciała z oka, Aż dwie Tak trudno zrozumieć Zwykłego człowieka, A co dopiero Zwykłych ludzi.
( Szpital psychiatryczny, pokój, w nim żelazne łóżko, na którym siedzi młoda dziewczyna w kaftanie bezpieczeństwa, kołysze się.)
GŁOS PRZEWODNI Czy jesteś świadomy? Czy wiesz, że jest smutek i radość! Tak? A gdyby tak zatrzymać czas? Można tak? ( cisza ) Dla niej zatrzymał się czas. ( cisza )
SCHIZOFRENICZKA Nadziejo! Jesteś moją modlitwą do wiary! Wiaro! Dlaczego mnie opuściłaś? Pozostawiłaś me serce puste. A Ty… grzeszna istoto bez serca. Chcesz tego, czego Ci brak Gnębisz moją duszę, Straszysz moją dumę, Odwagę porwałaś mi na strzępy, Wyssałaś ze mnie energię do życia, Honor mój odszedł ode mnie, Aby służyć Twej despotycznej I chorej władzy. Nadziejo! Jesteś mi potrzebna.
( Na scenie pojawiają się dwie nowe postaci.)
SCHIZA Nadzieja matką głupich!!
Część 22 / 4
NADZIEJA ( z krzykiem ) Ale każdą matkę trzeba szanować.
SCHIZOFRENICZKA ( cicho ) Wiaro! Nie zasłużyłaś sobie na mnie. ( wpatruje się w jeden punkt )
SCHIZA Aaaa… bo nie wytrzymam!
NADZIEJA Czego się drzesz głupia?
SCHIZOFRENICZKA Stoję za cieniem dawno wyciętego drzewa.
SCHIZA ( do Nadziei ) Widzisz! Co narobiłaś! Spadaj stąd.
NADZIEJA Chciałabym, ale nie mogę, czas się zatrzymał.
( po chwili Schizofreniczka wstaje, Schiza wykorzystuje nieuwagę Nadziei i mówi do Schizofreniczki )
Część 33 / 4
SCHIZA No dalej chodź do mnie Nie musisz tu być Istnieć w tej przeklętej rzeczywistości. Nie bój się! Chodź ze mną Tu wszystko jest kłamstwem, Nawet te najbardziej rzeczywiste obrazy…
NADZIEJA ( przerywa z krzykiem ) Utop się w morzach i oceanach piekieł.
SCHIZOFRENICZKA ( upada na kolana, wyczerpana, krzyczy ) Przestańcie, przestańcie!!!!!!
NADZIEJA ( do Schizofreniczki ) Nie słuchaj jej! Wszystko ma sens!
SCHIZA ( siada na łóżku ) Za chwilę powiesz mi jeszcze, że dobro jest złe.
NADZIEJA A ja myślałam, że już to wiesz!
SCHIZA ( pada w żałosny płacz ) A ja myślałam, że to tylko sen.
SCHIZOFRENICZKA Dlaczego ja? Dlaczego właśnie ja?
Część 44 / 4
NADZIEJA Dlaczego płaczesz idiotko? Tak przecież jest dobrze. ( śpiewa ) Rzeczy złe są dobre Bo tak też jest dobrze Nawet tak musi być Że boisz się ranić I ranionym być ( Schiza się śmieje ) No…dobrze, a dlaczego my nie jesteśmy razem?
SCHIZA ( spoważniała ) Kiedyś byłyśmy, ale chciałyśmy być świadome otaczającego nas świata.
NADZIEJA Teraz wiem, że nie ma ideałów. Ciekawa jestem dlaczego powstało ja i ty, a nie my? ( cisz ) O NIE!!! My razem byłybyśmy tylko snem na jawie jej chorej wewnętrznej wyobraźni.
( do pokoju wchodzi pielęgniarka z tabletkami )
PIELĘGNIARKA Dzień dobry moja kochana.
NADZIEJA Schiza zrób coś!
SCHIZA Coś!
SCHIZOFRENICZKA ( wstała ) Ty szmato! Ty żmijo!, jak możesz!! Czy ty nie masz wyrzutów…