Thriller · 3 min czytania
Sen
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wciąż to czułem…Był to zapach nie do zniesienia. Spocony, oszalały ze strachu, obudziłem się dokładnie o północy. Kołdra leżała bliska łóżka, poduszka również. Popatrzyłem w okno i omal nie zeskoczyłem z łóżka! Moje spocone ciało, otulone strachem reagowało na wszystko bardzo nerwowo. Dlaczego nadal go czuję? Uszczypnij się w rękę – pomyślałem. Skąd ten zapach?...W mojej głowie zaczęło się kłębić coraz więcej pytań. Jakbym przypominał sobie film sprzed kilku lat, tak teraz próbowałem odtworzyć sen. Mnóstwo niewyraźnych obrazów przesuwających się przed moimi oczami. Sięgnąłem po kołdrę i przykryłem się, bo odczułem jakby w pokoju zrobiło się zimniej niż zwykle. Nakryłem się po samą szyję i postanowiłem pomyśleć o czymś miłym…Nieee! Nie mogę tego znieść. Skąd ten zapach…? On był w moim śnie, a nie w rzeczywistości. Nie dawało mi to spokoju, przewróciłem się na drugi bok, poprawiłem poduszkę i ułożyłem się wygodnie… Tyk, tyk – słyszałem przeraźliwy odgłos ściennego zegara…, ten zapach!, obraz w oknie! Nie wytrzymałem, zrzuciłem ze wściekłością kołdrę i podniosłem się z łóżka. Słyszałem przyśpieszone bicie własnego serca i z trudem spojrzałem w okno…Nic tam nie było, oprócz ciemnej koszuli nocy. Podszedłem do włącznika światła…,pstryk – nic, nadal ciemność, powtórzyłem, nadal nic się nie zmieniło. Do cholery! – pomyślałem. Przetarłem spocone ręce o koszulkę i zakląłem w duchu siarczyście…Wtedy znów to poczułem, smród dobiegał z kuchni. Czuć było spaleniznę, na