Wróć do katalogu

Sen

wtedy gdy sny stają się jawą...

marcinos79, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wciąż to czułem…Był to zapach nie do zniesienia. Spocony, oszalały ze strachu, obudziłem się dokładnie o północy. Kołdra leżała bliska łóżka, poduszka również. Popatrzyłem w okno i omal nie zeskoczyłem z łóżka! Moje spocone ciało, otulone strachem reagowało na wszystko bardzo nerwowo. Dlaczego nadal go czuję? Uszczypnij się w rękę – pomyślałem. Skąd ten zapach?...W mojej głowie zaczęło się kłębić coraz więcej pytań. Jakbym przypominał sobie film sprzed kilku lat, tak teraz próbowałem odtworzyć sen. Mnóstwo niewyraźnych obrazów przesuwających się przed moimi oczami. Sięgnąłem po kołdrę i przykryłem się, bo odczułem jakby w pokoju zrobiło się zimniej niż zwykle. Nakryłem się po samą szyję i postanowiłem pomyśleć o czymś miłym…Nieee! Nie mogę tego znieść. Skąd ten zapach…? On był w moim śnie, a nie w rzeczywistości. Nie dawało mi to spokoju, przewróciłem się na drugi bok, poprawiłem poduszkę i ułożyłem się wygodnie… Tyk, tyk – słyszałem przeraźliwy odgłos ściennego zegara…, ten zapach!, obraz w oknie! Nie wytrzymałem, zrzuciłem ze wściekłością kołdrę i podniosłem się z łóżka. Słyszałem przyśpieszone bicie własnego serca i z trudem spojrzałem w okno…Nic tam nie było, oprócz ciemnej koszuli nocy. Podszedłem do włącznika światła…,pstryk – nic, nadal ciemność, powtórzyłem, nadal nic się nie zmieniło. Do cholery! – pomyślałem. Przetarłem spocone ręce o koszulkę i zakląłem w duchu siarczyście…Wtedy znów to poczułem, smród dobiegał z kuchni. Czuć było spaleniznę, na

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych