Przyjaźń · 2 min czytania
Sen zimowy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszystko jest. Miękka poduszka, ciepła kołdra, świeża pościel. Koc, na wypadek nagłego ochłodzenia. Termofor w kratkę, gdyby koc nie wystarczył. Jasiek, gdyby poduszka była jednak zbyt miękka. Termos z herbatą, parę kanapek. Zima Muminków, kilka starych gazet i senne nuty w słuchawkach. Wszystko gotowe, można zasypiać. Można zwinąć się w kłębek, pozwolić powiekom opaść i odpłynąć w sen zimowy, cieplejszy i spokojniejszy niż ta cała zima. Taaak...jak dobrze zapomnieć o mrozie, zaspach i zimnym nosie...Jak dobrze śnić. Śni mi się ciepło. Nie wiem, skąd płynie, ale czuję je tak wyraźnie na swojej skórze. Ognisko? To ono tak grzeje... Ognisko na plaży, widzę je teraz wyraźnie...patrzę w ciepły, pomarańczowy ogień...zawsze lubiłam patrzeć w ogień, a ten jest wyjątkowy. Jest w nim coś magicznego, kojącego...chciałabym dotknąć płomieni, pozwolić im głaskać się po zmarznietej dłoni. Jednak kiedy wysuwam…