Inne · 1 min czytania
Sennie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kłębiący koniec strumyka słychać, pląsy sosenek wbiegające w pole. Miedzy trawniki, mogące oddychać, grają z pszenicą swe śmiałe swawole.
Skrzypiąca basem sterczy stodoła, znoju wypowie szerokie bezdroże. Strzecha szelestem czule swym woła, wymości na nocleg pachnące łoże.
Wirują