Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 4 min czytania

słona zapłata

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ciągłe uczucie chłodu. Cały czas było mi zimno. Mimo że za oknem świeciło słońce, siedziałem skulony na łóżku i trzęsłem się z zimna. A może ten chłód był tylko w mojim sercu? A może nie koniecznie w mnie samym? Może czułem ten chłód, którym obdarowywali mnie ludzie. A wszystko zaczęło się niby tak niewinnie. Niezwykle. I mimo że mija czas to i tak czuje się, jakby to było wczoraj.Poznali się przez wspólnego kolegę. Od razu wpadł jej w oku. Nie był bardzo przystojny, ale nie był też brzydki. Taki zwykły chłopak. Ale dla niej wyjątkowy. Jedyny w swoim rodzaju. Nie mogła oderwać od niego wzroku. Coraz częściej z nim przebywała. Mimo że nie zbliżyli się do siebie, ona coś do niego czuła. Bo był taki wspaniały. Niby taki sam jak inni, jednak nie dla niej. Miał piękne, duże, brązowe oczy. I długie rzęsy. I cudowne spojrzenie. A ten uśmiech? Zwalał ją z nóg. Był dokładnie w jej typie. Jednak nie działo się między nimi dużo. Był miły, przytulał ją na powitanie. Porozmawiał, uśmiechnął się. Jednak każde słowo, każdy uśmiech, każde spojrzenie znaczyło tak wiele. Nie wiem, co ona w nim widziała. Może to, że szukała kogoś. Na siłę? Po to by kochać? Czuć motylki w brzuchu? Mieć dla kogo ładnie wyglądać? Dla kogoś wychodzić z domu? Tak. To było po to. Przynajmniej na początku. Potem do niej przyszedł. I było... Tak... Tak... Niezwykle. Ona nawet myślała, że coś z tego będzie. Przytulali się. Ona jego. On ją też. Ale tak delikatnie. Muskał dłońmi jej szyję. Czuła się wspaniale. Jak nigdy wcześniej. Wiedziała, że się zauroczyła i to tak na całej linii. To nie była miłość. Ale…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
słona zapłata — czytnik · opowiadania