Religia · 6 min czytania
Słowa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
"Słowa"
- Tak. Upadłam... Odwróciłam wzrok od Jasności, by zatopić się w bezdennej pustce. Zdobyłam się na ten rozpaczliwy gest. Jakże byłam głupia! Dopiero teraz to dostrzegam. Dopiero teraz, gdy czas zabliźnił rany. Mogę śmiało powiedzieć, że żałuję... Zabawne, nie sądzisz? Mieliśmy stać się posłannikami ładu i prawdy, a przynieśliśmy tylko żal i udrękę. Zbłądziliśmy, a ja zbłądziłam najbardziej. Przyznaję.... - Nie ma niczego złego w błądzeniu. - Mylisz się Aniele. Błądzenie nie raz prowadzi do zła. Należy się go wystrzegać. - Wszystko ma swój sens, choć często zakryty dla naszych oczu. Twoje intencje były czyste, zostanie Ci to policzone. Lamiel uśmiechnęła się smutno. Ciepły podmuch wiatru poderwał jej włosy do tańca, by po chwili odejść, zostawiając po sobie rozedrgane liście na pobliskich drzewach i chmurę pyłu, układającą się leniwie do snu. - Dobre chęci to zbyt mało, by zmazać z siebie brzemię grzechu. Usprawiedliwiając się niewiedzą, krótkowzrocznością czy głupotą, dodaję tylko kolejne grzech do swojego rachunku. Ubrany w biel nieznajomy usiadł na przeciwko Lamiel, na ogromnym, płaskim kamieniu. Jego młodzieńcza twarz była spięta w wyrazie powagi. Anielica odwróciła wzrok pod wpływem elektryzującego spojrzenia ciepłych, brązowych oczu. Po chwili przerwała ciszę. - Ach, gdyby tylko świat nie miał dwóch twarzy w każdym ze swych aspektów. Wszystko byłoby tak proste. Wszędzie gdzie biel znajdzie się i czerń, a dobro zawsze może okazać się złem, wraz z biegiem czasu. Jak to ogarnąć, zrozumieć, podjąć słuszne decyzje? Nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Mężczyzna uśmiechnął się, przechylając głowę w bok. Z rozbawieniem w głosie rzekł: - Pan wystawia Cię na próbę. Chyba nie lękasz się jej podjąć? - O tak! Wiedziałam, że to powiesz Świetlisty. To wasza wieczna śpiewka. - żachnęła się Lamiel, potrząsając lokami. Słońce zalśniło w jej orzechowych puklach. - Pan wiecznie wystawia nas na próby. Jest w tym niestrudzony. - Więc myślisz, że wyrządza na zło? Na twarzy anielicy odmalowało się zdziwienie. Nie spodziewała się takiego pytania. - Czemu milczysz, Lamiel? Wiem, że znasz odpowiedz. Zło, które nam się przytrafia wzmacnia nas, cierpienie daje siłę, otwiera oczy na prawdę, pozwala zrozumieć. Doceń przeszkody, które stają na Twej drodze. - Trudno docenić coś czego skutków nie dostrzegamy od pierwszej chwili. Nasza pamięć jest zbyt krótka, by cieszyć się tym, co owocuje po latach. Mężczyzna uśmiechnął się z przekąsem, słysząc te słowa. Wyciągnął przed siebie nogi, obute w…