Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 2 min czytania

Sny

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

SNY Przyśniły jej się znów melancholijne widziadła. Miały nastrój i barwę złocisto-szarego popiołu, wyblakłe szaty zamarłych, leśnych mgławic. Przyległy do jej oczu jak polny puch perzowy, jak dym ulatujący spod starego, wiejskiego pieca. Na powiekach legły ciężko i dumnie jak władcy z dalekich krain, położonych tuż za horyzontem świtu. Rzęsy zwilgotniały od wizji smętnych mar, snujących się między panteonami zaprzepaszczonych triumfów i niedościgłych spełnień. Gdzieś podzialo się zdrowe powietrze, uciekło z młodym wiatrem, przestrzennym sierotą. Zakrzyczał paw bezpióry, wyłamując czerwone nogi na schodach. Wyżej mu do orłów grzędowych i skrzydlatych myśli bezdomnych, porzuconych na skaraju drogi... Niebezpiecznie zrobiło sie, bo cicho wokół, i jakas brudnomleczna firanka zasłoniła odległe twarze, nieme znów jak dzika brzoza czy samotna rozpacz. A cisza wstrząsała przecież hukiem, jak…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%