Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 6 min czytania

Spis demonów Andrzeja Ptaka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

PONIŻSZY TEKST JEST ZAPISEM NAGRANIA NA KASECIE MAGNETOFONOWEJ ZNALEZIONEJ PRZEZ MOJEGO KOLEGĘ NA SIEDZENIU AUTOBUSU MIEJSKIEGO, W JEDNYM Z POLSKICH MIAST. NA TAŚMIE DŁUGOPISEM NAPISANE BYŁO „ANDRZEJ PTAK – SPIS DEMONÓW”.

Nie pamiętam kiedy się to zaczęło. Nie pamiętam jak. Pewnie przyszło nocą, może rankiem... Pewnie nocą, to najlepsza pora dla "tego". Chciałem z tym walczyć, wstydziłem się myśleć o tym, bałem się tych myśli. Ukryłem je głęboko w sobie, przed wszystkimi, przed samym sobą i przed Bogiem. Rano patrząc w lustro mówiłem sobie, że już nie, że już nigdy i że przecież wcale tego nie chcę, ale w nocy powracało i dręczyło... Nie to złe określenie, kiedy już poddawałem się temu uczuciu, nie było ono udręką. Męczarnią jest obudzić się rano i uświadomić sobie, że ponownie złamałem dane sobie słowo, że znów poddałem się tej zniewalającej wizji... Że znów zgrzeszyłem. Pewnego dnia uświadomiłem sobie, że to akceptuję. Że gdzieś we mnie zapadła decyzja o tym, że już dłużej nie będę z tym walczył. Poddałem się temu pragnieniu, przechodząc od dręczącego, wymęczającego próbowania tłumienia moich potrzeb, do spokojnego eksplorowania fantazji, na które wcześniej nie śmiałem sobie pozwalać. Wiem jak dziwnie to brzmi. Sam do końca tego nie rozumiem. Jaki absurd, jakiż przedziwny mechanizm sprawia, że potrafię egzystować w tym. .. Zakłamaniu? Kogo okłamuję? Czy wszystkich wokół, czy tylko samego siebie? Zresztą to chwilowo nieistotne. Postaram się skupić na faktach, na tym co się wydarzyło, a nie na tym, co jak mi się zdaje, że odczuwałem. Nie jestem pewien, czy mogę sobie w tym względzie zaufać . Nazywam się Andrzej Ptak. Urodziłem się 34 lata temu. W zasadzie od zawsze wiedziałem, że zostanę księdzem. Moja wiara w Boga była prosta, naturalna... Być może też troszkę podszyta strachem. Moi rodzice, dwójka bogobojnych, szarych obywateli, wydali na świat piątkę potomstwa. Ja byłem ten pierwszy. Boża łaska choć niezmierzona, nam skąpiła dobrodziejstw, nie szczędziła zaś trudów. W przeciągu kilku lat z powodu różnego rodzaju chorób odeszła trójka mojego rodzeństwa, niedługo potem ojciec. Sam nie jestem pewien na ile wydarzenia te umocniły moją decyzję, o tym by zostać księdzem. Czy można zostać duchownym ze strachu przed Bogiem? Może w chwili, gdy umierał ojciec, gdy wypluwał ze świstem ostatni oddech swego życia pomyślałem, że to przeze mnie, że zbyt długo się wahałem i że grzeszę nie decydując się zostać księdzem? Być może... Tak czy inaczej nie wiedziałem co chcę osiągnąć jako ksiądz. Nie jestem pewien, czy to co mną kierowało można nazwać powołaniem. Myślę, że w jakimś sensie chciałem mieć spokój, chciałem ustawić się w życiu, mieć możliwość pomagania najbliższym, odciążenia siebie i innych z martwienia się o moją przyszłość... Wiesz, bycie księdzem to kusząca wizja, dla kogoś, kto nie bardzo ma ochotę na mierzenie się z wymaganiami stawianymi przez

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Spis demonów Andrzeja Ptaka — czytnik · opowiadania