Wróć do katalogu

Spis demonów Andrzeja Ptaka

Tekst-refleksja do pojawiających się czasami skandali społecznych z udziałem księży. Bardziej próba zrozumienia (przynajmniej w jakimś stopniu) niż komentarz. UWAGA: Patos tego tekstu przytłacza nawet mnie:).

Antycz, opublikowano , 6 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

PONIŻSZY TEKST JEST ZAPISEM NAGRANIA NA KASECIE MAGNETOFONOWEJ ZNALEZIONEJ PRZEZ MOJEGO KOLEGĘ NA SIEDZENIU AUTOBUSU MIEJSKIEGO, W JEDNYM Z POLSKICH MIAST. NA TAŚMIE DŁUGOPISEM NAPISANE BYŁO „ANDRZEJ PTAK – SPIS DEMONÓW”.

Nie pamiętam kiedy się to zaczęło. Nie pamiętam jak. Pewnie przyszło nocą, może rankiem... Pewnie nocą, to najlepsza pora dla "tego". Chciałem z tym walczyć, wstydziłem się myśleć o tym, bałem się tych myśli. Ukryłem je głęboko w sobie, przed wszystkimi, przed samym sobą i przed Bogiem. Rano patrząc w lustro mówiłem sobie, że już nie, że już nigdy i że przecież wcale tego nie chcę, ale w nocy powracało i dręczyło... Nie to złe określenie, kiedy już poddawałem się temu uczuciu, nie było ono udręką. Męczarnią jest obudzić się rano i uświadomić sobie, że ponownie złamałem dane sobie słowo, że znów poddałem się tej zniewalającej wizji... Że znów zgrzeszyłem. Pewnego dnia uświadomiłem sobie, że to akceptuję. Że gdzieś we mnie zapadła decyzja o tym, że już dłużej nie będę z tym walczył. Poddałem się temu pragnieniu, przechodząc od dręczącego, wymęczającego próbowania tłumienia moich potrzeb, do spokojnego eksplorowania fantazji, na które wcześniej nie śmiałem sobie pozwalać. Wiem jak dziwnie to brzmi. Sam do końca tego nie rozumiem. Jaki absurd, jakiż przedziwny mechanizm sprawia, że potrafię egzystować w tym. .. Zakłamaniu? Kogo okłamuję? Czy wszystkich wokół, czy tylko samego siebie? Zresztą to chwilowo nieistotne. Postaram się skupić na faktach, na tym co się wydarzyło, a nie na tym, co jak mi się zdaje, że odczuwałem. Nie jestem pewien, czy mogę sobie w tym względzie zaufać . Nazywam się Andrzej Ptak. Urodziłem się 34 lata temu. W zasadzie od zawsze wiedziałem, że zostanę księdzem. Moja wiara w Boga była prosta, naturalna... Być może też troszkę podszyta strachem. Moi rodzice, dwójka bogobojnych, szarych obywateli, wydali na świat piątkę potomstwa. Ja byłem ten pierwszy. Boża łaska choć niezmierzona, nam skąpiła dobrodziejstw, nie szczędziła zaś trudów. W przeciągu kilku lat z powodu różnego rodzaju chorób odeszła trójka mojego rodzeństwa, niedługo potem ojciec. Sam nie jestem pewien na ile wydarzenia te umocniły moją decyzję, o tym by zostać księdzem. Czy można zostać duchownym ze strachu przed Bogiem? Może w chwili, gdy umierał ojciec, gdy wypluwał ze świstem ostatni oddech swego życia pomyślałem, że to przeze mnie, że zbyt długo się wahałem i że grzeszę nie decydując się zostać księdzem? Być może... Tak czy inaczej nie wiedziałem co chcę osiągnąć jako ksiądz. Nie jestem pewien, czy to co mną kierowało można nazwać powołaniem. Myślę, że w jakimś sensie chciałem mieć spokój, chciałem ustawić się w życiu, mieć możliwość pomagania najbliższym, odciążenia siebie i innych z martwienia się o moją przyszłość... Wiesz, bycie księdzem to kusząca wizja, dla kogoś, kto nie bardzo ma ochotę na mierzenie się z wymaganiami stawianymi przez

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych