Fantastyka · 5 min czytania
Spotkanie z sobowtórem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Jesienny wieczór. Za oknem huczy wiatr, pada deszcz. Siedzę w kącie pokoju, pogrążona w lekturze mojej ulubionej książki „Po drugiej stronie lustra” autorstwa Helen Fielding. Nie mogę się skupić, przerywam czytanie. Odkładam książkę, wychodzę na korytarz, gdzie dostrzegam stare, brudne, drewniane drzwi, których nigdy wcześniej nie zauważyłam. Narasta we mnie podniecenie, w biję się z myślą: „otworzyć? nie otworzyć?”. Ciekawość bierze górę. Powoli wyciągam przed siebie drżącą rękę, już czuję chłód klamki…
Mocnym pchnięciem otwieram drzwi i widzę przed sobą ciemne pomieszczenie. Wchodzę do niego, drzwi niespodziewanie zamknęły się same. Z uchylonego lufcika padało światło, które rozświetlało stare lustro stojące w kącie. Uczucie strachu pomieszane z ciekawością zaczyna narastać. Podchodzę do lustra, rękawem wycieram kurz tak, abym mogła zobaczyć swoje odbicie. Jestem bardzo zdziwiona, gdy dotykając lustra, nie czuję jego gładkiej powierzchni, lecz ciepło czyjejś dłoni… Cofam się kilka kroków, a moje miejsce zajmuje wychodząca z lustra dziewczyna. Zdziwienie narasta, gdy okazuje się, że zjawa jest mojego wzrostu i budowy…Ubrana tak samo jak ja. Te same włosy, nos i oczy, ten sam chód.
To… to ja! Niemożliwe… Wyciągam rękę przed siebie, sobowtór robi to samo. Nasze dłonie się dotykają. Jestem wystraszona, słabo się czuję, ale ciekawość bierze górę.
-Ty jesteś mną?- pytam niepewnie
-Tak, jestem tobą. Przybywam z przyszłości. - usłyszałam w odpowiedzi.
Jestem zmieszana, nie wiem, co mam powiedzieć.
-Ale jak to możliwe? – pytam drżącym głosem.
Część 22 / 2
- To akurat nie jest ważne. Na pewno jesteś ciekawa, po co tu jestem, co się będzie działo w przyszłości, czy nie o to chciałabyś mnie zapytać?
-Jest milion pytań, które chciałabym Ci zadać, jednak to ciekawi mnie najbardziej.
- A jak myślisz? Posłuchaj głosu swego serca – tajemniczo odpowiada zjawa.
- Nie wiem, czuję, że chcesz mnie przed czymś ostrzec… boję się, że dowiem się czegoś, czego wcale nie chcę wiedzieć.
-Nie, nie po to tu jestem. Po prostu czułam, że masz mnóstwo wątpliwości, nie wiesz, kogo słuchać, kto ma rację, kto jest twoim przyjacielem. Wiem, że mogę ci pomóc. – wyjaśnia mi sobowtór.
Jestem strasznie…