Spotkanie z sobowtórem
Opowiadanie o dziewczynie, która spotyka (za pomocą lustra) siebie, z przyszłości
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jesienny wieczór. Za oknem huczy wiatr, pada deszcz. Siedzę w kącie pokoju, pogrążona w lekturze mojej ulubionej książki „Po drugiej stronie lustra” autorstwa Helen Fielding. Nie mogę się skupić, przerywam czytanie. Odkładam książkę, wychodzę na korytarz, gdzie dostrzegam stare, brudne, drewniane drzwi, których nigdy wcześniej nie zauważyłam. Narasta we mnie podniecenie, w biję się z myślą: „otworzyć? nie otworzyć?”. Ciekawość bierze górę. Powoli wyciągam przed siebie drżącą rękę, już czuję chłód klamki…
Mocnym pchnięciem otwieram drzwi i widzę przed sobą ciemne pomieszczenie. Wchodzę do niego, drzwi niespodziewanie zamknęły się same. Z uchylonego lufcika padało światło, które rozświetlało stare lustro stojące w kącie. Uczucie strachu pomieszane z ciekawością zaczyna narastać. Podchodzę do lustra, rękawem wycieram kurz tak, abym mogła zobaczyć swoje odbicie. Jestem bardzo zdziwiona, gdy dotykając lustra, nie czuję jego gładkiej powierzchni, lecz ciepło czyjejś dłoni… Cofam się kilka kroków, a moje miejsce zajmuje wychodząca z lustra dziewczyna. Zdziwienie narasta, gdy okazuje się, że zjawa jest mojego wzrostu i budowy…Ubrana tak samo jak ja. Te same włosy, nos i oczy, ten sam chód.
To… to ja! Niemożliwe… Wyciągam rękę przed siebie, sobowtór robi to samo. Nasze dłonie się dotykają. Jestem wystraszona, słabo się czuję, ale ciekawość bierze górę.
-Ty jesteś mną?- pytam niepewnie
-Tak, jestem tobą. Przybywam z przyszłości. - usłyszałam w odpowiedzi.
Jestem zmieszana, nie wiem, co mam powiedzieć.
-Ale jak to możliwe? – pytam drżącym głosem.
- To akurat nie jest ważne. Na pewno jesteś ciekawa, po co tu jestem, co się będzie działo w przyszłości, czy nie o to chciałabyś mnie zapytać?
-Jest milion pytań, które chciałabym Ci zadać, jednak to ciekawi mnie najbardziej.
- A jak myślisz? Posłuchaj głosu swego serca – tajemniczo odpowiada zjawa.
- Nie wiem, czuję, że chcesz mnie przed czymś ostrzec… boję się, że dowiem się czegoś, czego wcale nie chcę wiedzieć.
-Nie, nie po to tu jestem. Po prostu czułam, że masz mnóstwo wątpliwości, nie wiesz, kogo słuchać, kto ma rację, kto jest twoim przyjacielem. Wiem, że mogę ci pomóc. – wyjaśnia mi sobowtór.
Jestem strasznie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil misiaostojanka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…