Fantasy · 5 min czytania
Stara pieśń
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Słońce wznosiło się wysoko na niebie, a ptaki śpiewały melodyjnie swoje piosenki. Wystawa w muzeum miała zostać uhonorowana balem. Zaczęłam przeszukiwać moją szafę. Znalazłam suknię, którą nosiłam na swojej dawnej planecie. Była ona biało-niebieska bez ramiączek z paseczkiem pod biustem, a do tego długie rękawiczki i niebieskie pantofelki. Usiadłam przed toaletką i związałam sobie z przodu dwa małe warkoczyki, a resztę włosów wyprostowałam prostownicą. Kiedy wyszłam na dwór Yuichi już na mnie czekał. Jego kierowca podjechał pod bramę domu śliczną limuzyną. Przez całą drogę ani słowem się do siebie nie odezwaliśmy. Każdy patrzył w swoje okno. Gdy dojechaliśmy na miejsce Yuichi pierwszy wyszedł z auta i otworzył mi drzwi. Chwycił mnie za rękę i lekko podciągnął. Weszliśmy do muzeum. Większość czasu poświęciliśmy na oglądanie arcydzieł i rzeźb. Kiedy już przyszliśmy na salę balową ojciec chłopaka podszedł do nas i z rozpaczą powiedział, że kobieta, która miała śpiewać dostała zapalenia płuc, a muzycy stoją w korku. Nie dziwię się temu, iż na wyspie której mieszkamy wieją silne wiatry z nad morza, a korki to u nas są non stop. - Hanon?- powiedział cichym, pytającym głosem.- Mówiłaś, że lubisz śpiewać, a wiesz, że bal bez muzyki jest niczym. - Ale… - Proszę zrób to dla mnie, mojego ojca i wszystkich gości. Przygotowywaliśmy tą wystawę kilka miesięcy i nie chcemy jej zepsuć. - No nie wiem… Wtedy spojrzał się na mnie, a w jego oczach zobaczyłam smutek. I przypomniałam sobie, że jeśli to on jest tym którego szukam, to muszę zrobić dla niego wszystko. Co prawda miałam tremę, ale w Allas ( planecie na której mieszkałam) występowałam już kilka razy. - No dobrze, to kiedy mam zacząć? Wiedziałam, że nie mogę go zawieść w końcu był moim przyjacielem. Gdy już większość osób przyszła na salę balową i zajęła swoje miejsca, ja wzięłam mikrofon i cichutko zanuciłam sobie melodię, którą miałam zaśpiewać. Gdy miałam 8 lat, moja mama Keiko śpiewała mi i mojej młodszej siostrze Minie tą piosenkę. Zawsze gdy któraś z nas była smutna, lub coś jej nie wychodziło, to wystarczyło, że ta melodia dotarła do jej uszu i już polepszał się jej nastrój. Myślę, że tak jak mnie ta piosenka zadowoliła, uszczęśliwi też innych. Wszyscy zaczęli rozmawiać o tym, dlaczego muzycy nie grają i jest tak cicho. Aby ich uspokoić ojciec Yuichiego, pan Keiji Takeda wszedł na scenę. Poprosił wszystkich, żeby się uciszyli i zapowiedział mój występ.…