Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 4 min czytania

Stracona nadzieja

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Czuła otępiający ból głowy. Nie była w stanie otworzyć oczu ani poruszyć żadną kończyną. Próbowała przypomnieć sobie, co robiła ostatniej nocy, lecz próby skupienia zadawały jej niemal fizyczny ból. - Oddychaj, oddychaj, ból ustąpi… - upominała samą siebie. Poczuła zapach ziemi, lecz nie rześki i świeży, jaki można wyczuć po deszczu, lecz zatęchły. To odczucie tchnęło w nią nowe siły. Powoli otwarła oczy, najpierw tylko trochę, by po chwili otworzyć je szeroko. - Gdzie ja jestem? Co to za miejsce? – zastanawiała się. Znajdowała się w pozycji leżącej, oczy wlepiając w ciemnobrązowy, brudny sufit, na którym widać było plamy wilgoci. Zapach stał się jeszcze bardziej intensywny, jakby jej mózg dopiero teraz zaczął odbierać otoczenie. Poczuła dreszcz przechodzący jej całe ciało, częściowo spowodowany chłodem pomieszczenia, częściowo innym uczuciem – strachem. Pod wpływem strachu zaczęły docierać do niej inne dźwięki – szum drzew, odgłos przejeżdżających samochodów, śpiew ptaków. Nadal leżąc spojrzała w kierunku stóp na swoje nagie ciało, z przerażeniem stwierdzając, że jej nogi zostały przypięte do stalowej ramy łóżka skórzanym, brązowym paskiem. Szybko spojrzała w kierunku rąk i dostrzegłszy identyczne paski okalające jej przeguby, wpadła w histerie, jej serce waliło, jakby miało wyrwać się z piersi. Szarpiąc się z pasami, poczuła zimny pot spływający jej po czole i plecach. Pasy ani drgnęły. Kiedy zrozumiała, że nic nie wskóra, rozejrzała się po swoim „więzieniu”, miejscu swojego utrapienia. Jej łóżko stało w kącie małego, brudnego pomieszczenia, które zamiast podłogi miało wilgotną ziemie. Wejście do pomieszczenia znajdowało się naprzeciwko jej łóżka - stare, drewniane drzwi. Na suficie wisiała samotna żarówka. Poza jej łóżkiem, drzwiami i samotną, zimną żarówką nie zauważyła niczego innego, ponieważ resztę ścian…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%