Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Podróże · 5 min czytania

Świat wyobraźni

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Każdy z nas, niemal każdego dnia, myśli o pewnych miejscach. Miejsca te mogą mieć pozytywne jak i negatywne dla nas znaczenie. O niektórych nigdy nie zapomnimy, a niektóre na siłę próbujemy usunąć z naszych wspomnień...Można tu śmiało wysnuć wniosek, że im dłuższe życie tym więcej tych miejsc zobaczymy, o niektórych usłyszymy, a w jeszcze inne przeniesiemy się ,,oczami” wyobraźni. Wśród miejsc tych, często w chwilach relaksu, leżąc wieczorem w łóżku przenosi się nie tylko w przeszłość ale i w nieznane, choć ciągle przed nami. Nikt z nas od tych myśli uwolnić się nie może, jednak ja ( i mam nadzieję, że nie jestem sam ) zaliczam się do grona osób, które potrafią i przenoszą się niekiedy w swój świat, często nieznany nikomu prócz nas samych. Świat w którym my pełnimy rolę stwórców, przyznajemy rolę innym i decydujemy jak mają się potoczyć losy nas samych…W wielu przypadkach świat ten, to pewna ,,bajkowa” alternatywa dla tego realnego, aczkolwiek niekiedy kilka minut w świecie wyobraźni, pozwala spojrzeć na życie zupełnie innym okiem… O tym małym świecie chciałbym wam opowiedzieć kilka słów. Mimo, że do najmłodszego pokolenia nie należę, to cały czas tkwi we mnie cząstka dziecka, które zafascynowane było czasami Średniowiecza i jakże trudnymi do wyobrażenia sobie dzisiaj ludźmi dla których honor, odwaga, dobro drugiego człowieka (nierzadko ojczyzny) stanowiło fundament ich życia. Więź ta (choć to śmiesznie zabrzmi…) prawdopodobnie narodziła się od momentu pierwszych obejrzanych filmów jak ,,Krzyżacy” , ,,Rycerze okrągłego stołu”, ,,Robin Hood” itp., ale i pierwszych klocków Lego( brzmi to niepoważnie, pewnie sobie myślicie, ale tak było ) imitujących średniowieczne postacie z którymi jako mały chłopiec spędziłem godziny walcząc, budując zamki, organizując zasadzki i ratując moich dzielnych towarzyszy z opresji. Już wtedy świat ten dzielił się wyraźnie na dwie kategorie: dobrych i złych, tak jednoznacznie i klarownie dla młodego chłopca. W tym świecie zło nigdy nie zwyciężało, a nawet jeśli triumfowało to bardzo krótko i tylko po to by uczynić zabawę nieco bardziej dramatyczną. Patrząc na to z perspektywy czasu ta zabawa kształtowała we mnie zarodek istotnych wartości, bo nawet kiedy nie mogłem się bawić to stając przed trudnymi jak na owy wiek sytuacjami w życiu codziennym radziłem sobie całkiem dobrze. Chyba

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%