Świat wyobraźni
Krótkie opowiadanko o świecie jaki niemal każdy z nas tworzył w swojej wyobraźni, ładnych parę lat temu, choć może dla niektórych wciąż takowe światy istnieją. Zachęcam i proszę o konstruktywną krytykę.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Każdy z nas, niemal każdego dnia, myśli o pewnych miejscach. Miejsca te mogą mieć pozytywne jak i negatywne dla nas znaczenie. O niektórych nigdy nie zapomnimy, a niektóre na siłę próbujemy usunąć z naszych wspomnień...Można tu śmiało wysnuć wniosek, że im dłuższe życie tym więcej tych miejsc zobaczymy, o niektórych usłyszymy, a w jeszcze inne przeniesiemy się ,,oczami” wyobraźni. Wśród miejsc tych, często w chwilach relaksu, leżąc wieczorem w łóżku przenosi się nie tylko w przeszłość ale i w nieznane, choć ciągle przed nami. Nikt z nas od tych myśli uwolnić się nie może, jednak ja ( i mam nadzieję, że nie jestem sam ) zaliczam się do grona osób, które potrafią i przenoszą się niekiedy w swój świat, często nieznany nikomu prócz nas samych. Świat w którym my pełnimy rolę stwórców, przyznajemy rolę innym i decydujemy jak mają się potoczyć losy nas samych…W wielu przypadkach świat ten, to pewna ,,bajkowa” alternatywa dla tego realnego, aczkolwiek niekiedy kilka minut w świecie wyobraźni, pozwala spojrzeć na życie zupełnie innym okiem… O tym małym świecie chciałbym wam opowiedzieć kilka słów. Mimo, że do najmłodszego pokolenia nie należę, to cały czas tkwi we mnie cząstka dziecka, które zafascynowane było czasami Średniowiecza i jakże trudnymi do wyobrażenia sobie dzisiaj ludźmi dla których honor, odwaga, dobro drugiego człowieka (nierzadko ojczyzny) stanowiło fundament ich życia. Więź ta (choć to śmiesznie zabrzmi…) prawdopodobnie narodziła się od momentu pierwszych obejrzanych filmów jak ,,Krzyżacy” , ,,Rycerze okrągłego stołu”, ,,Robin Hood” itp., ale i pierwszych klocków Lego( brzmi to niepoważnie, pewnie sobie myślicie, ale tak było ) imitujących średniowieczne postacie z którymi jako mały chłopiec spędziłem godziny walcząc, budując zamki, organizując zasadzki i ratując moich dzielnych towarzyszy z opresji. Już wtedy świat ten dzielił się wyraźnie na dwie kategorie: dobrych i złych, tak jednoznacznie i klarownie dla młodego chłopca. W tym świecie zło nigdy nie zwyciężało, a nawet jeśli triumfowało to bardzo krótko i tylko po to by uczynić zabawę nieco bardziej dramatyczną. Patrząc na to z perspektywy czasu ta zabawa kształtowała we mnie zarodek istotnych wartości, bo nawet kiedy nie mogłem się bawić to stając przed trudnymi jak na owy wiek sytuacjami w życiu codziennym radziłem sobie całkiem dobrze. Chyba
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Joshua
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…