Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Świeżość minionego jutra.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kirke. Zbiera mnie na słowa, KIRKE!! Przeszywając mgłę mego sumienia, dochodzę do wniosku… i tutaj się potykam. Kirke. Zapatrzona w swoje słowa. „Słowa, słowa, słowa…” tak obficie przez Hamleta wypowiadane. Kirke. Ty byłaś NIĄ. Przez – chwilę. Ale jak można definiować całą wieczność? Chwila. Czas – to złudzenie; fizyczne. Kirke. A jednak jesteś! Jesteś tu i wtedy. Porównałbym Cię do miętowej gumy przylepionej do buta. Ale… ale ona się chyba wszystkim kojarzy nie z przywiązaniem tylko z kłopotem… I dlatego Ciebie porównam do tej gumy. Taka smaczna w cudzych ustach… ORZEŹWIAJĄCA! A na moim bucie – problem. Kirke. Kto wie czy stojąc przy ladzie w sklepie, kupując Twoje siostry „na listki”, nie ominąłem przez przypadek – Ciebie? Kirke. Tak podchodzę d o ż y c i a. Wszystkie jesteście takie same. Płacisz. Żujesz. Robisz balon. Wypluwasz. Potem tylko czujesz przez „moment” świeżość w ustach. Kirke. Gorzej jak ta marka stanie się Twoja ulubioną. Reklamowaną przez media. Popularna, nic warta. Kirke. Dlaczego teraz siedzę tutaj, na schodach w swoim domu i po zdjęciu buta się Tobie przyglądam? Bo przyszłaś za mną. Kirke. Przywiązałaś się. Przez – „przypadek”, przez rachunek prawdopodobieństwa, teorię chaosu, ale czy nie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%