biografia · 4 min czytania
Syn pani J.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kilka miesięcy temu usłyszałem zaskakującą wiadomość, że syn pani J. jest w stanie terminalnym. Informacji tej, mimo młodego wieku chorego, nie towarzyszyło wiele współczucia. Kuba przez swoje krótkie życie dawał się we znaki nie tylko matce, ale również innym ludziom. Nie słyszałem, żeby zrobił coś dobrego dla innych. Nie pracował, palił, ćpał, pił, jeździł na koncerty, szantażami wymuszał od matki pieniądze, zrobił dziecko jakiejś kobiecie i nie utrzymywał z nimi żadnych kontaktów nie wspominając o alimentacji. Jednak nie wystarczy bardzo się starać, żeby w wieku 33 lat umrzeć na nowotwór krtani. Trzeba też mieć pecha. Poszedłem na pogrzeb. W kaplicy cmentarnej było wiele wolnych miejsc. Z około 30 osób obecnych część pochodziła z jakichś szemranych kręgów, sądząc po wyglądzie, ich tłustych włosach zniszczonych twarzach i ubraniach. Pierwszym zaskoczeniem był brak trumny. Na stoliku stał ozdobny słoik z garścią wyskrobków. Nazwisko denata było inne niż matki. Po kilku minutach zorientowałem się, że ceremonia pogrzebowa będzie miała charakter świecki. Rzeczywiście. Zza kulisy co raz to pojawiał się jakiś ponury jegomość w czarnej pelerynie i przemawiał na tematy egzystencjalne wyszukanym i podniosłym językiem. Żona twierdziła, że ładnie śpiewał, ale ja się nie znam, nie mam słuchu. Po świeckiej mszy podczas zakopywania urny jakaś stojąca na uboczu kobieta zaczęła coś głośno i z emfazą acz niewyraźnie recytować czym wywołała niemałą konsternację. Najciekawsza była pisemna wypowiedź matki zmarłego, polonistki z wykształcenia. Oczywiste jest, że nie chciała mówić o dziecku źle. Zapewne by nie narażać się na podejrzenia o hipokryzję, wspomniała tylko, że syn był trudny we współżyciu. Wśród jego zalet wymieniła tzw. inwencję twórczą. No właśnie! Kreatywność, permisywizm, nonkonformizm i inwencja poprowadziły Kubę do przedwczesnego grobu. Chłopak szedł swoją drogą. Pogrzeb to odzwierciedlał. Może czasami lepiej jest nie postępować tak jak inni, na pewno tak jest…