Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 4 min czytania

Synestezja duszy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

To się nazywa pokrewieństwo dusz. Różnica wieku nic wtedy nie znaczy. Dusze, które ukształtowały się, wykorzystując podobne tworzywo, od razu siebie rozpoznają. Czasem muszą długo czekać, aż jakaś rozedrgana struna jednej potrąci tę drugą. Gdy się to wydarzy, nie ma takiej siły, która mogłaby nakazać, by o sobie zapomniały, by nie wyglądały siebie, nie nasłuchiwały. Zadźwięczała jedna, druga usłyszała...

{i}Jestem tu. Siedzę w kącie pod oknem, żeby ci nie przeszkadzać, ale słuchałam uważnie. Mam w głowie i we wszystkich zakamarkach duszy (w skórze też) wszystkie twoje słowa, twój krzyk. Wiem, że uwierzyłabyś, że w skórze też. Ty jedna rozumiesz. Nie dziwi cię, że sernik brzmi dla mnie muzyką Chopina, makaron na talerzu trzeszczy jak płonące w kominku drewno, smak cytryny to dotykanie szklanych kulek a zapach wanilii jest fioletowy. Nawet teraz słyszę w głowie twój śmiech, gdy pytałaś z zachwytem:

- Więc, według ciebie, koty miauczą puszyście, herbata (oczywiście tylko gorzka) szumi jak morze (a raczej jest to szum, jaki wydobywa się z przyłożonej do ucha muszli) a zapach chrzanu jest zielony? Cudownie! Chcę więcej!

- Najlepiej smakują mi słowa: "O, Jezu!" (bez tego "O", smak jest zdecydowanie gorszy). Ocet rani uszy jak skrobanie nożem po szybie, doznana przykrość rozlewa mi się w głowie szarym dymem a zapach bzu ma barwę miętowo–zieloną! - dodałam wtedy ku twojej uciesze. Tak bardzo lubię, kiedy się śmiejesz.{/i}

- Ha ha ha! – twój śmiech spada na mnie jak uderzenie. – Wiesz, kim jestem? Beznadziejnym, tragicznym odrzutem! Wylali mnie, rozumiesz? Zabrali mi rolę! Musieli mnie zastąpić kimś innym. Cholerna idiotka! Tylko takie zero może zepsuć to, na czym mu najbardziej zależy. Boże, miałam główną rolę w spektaklu! Bo dali się złapać na moją pokazową fenomenalność! To zagrałam świetnie. Trzeba było tak grać swoją rolę. Trzeba było! Trzeba było! Co za wstyd. Kolejna porażka. – Płacz, którym się zachłystujesz, dusi twoje słowa.

- "N

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%