Horror · 4 min czytania
Tajemnica studni
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Historia ta wydarzyła się wiele lat temu. W małej wiosce mieszkało sobie małżeństwo Billis. Pan Allan Billis był piekarzem, jego żona nazywała się Britica. Niedawno urodziła im się córeczka - Ilsa. Britica jednak spędzała większość czasu ze swoim kuzynem Collinem niż z mężem. Niektórzy podejrzewali ją o zdradę, inni chwalili za dobre stosunki z rodziną. Pewnego jesiennego wieczoru kuzyn Collin miał odpłynąć statkiem „Writica” do Europy. Britica powiedziała mężowi, że idzie do portu pożegnać się z kuzynem. Jednak już nigdy nie wróciła... Tego wieczoru mężczyzna czekał cierpliwie, a w nocy poszedł ją szukać. Jednak na darmo. Mieszkańcy wsi znienawidzili Briticę, w końcu zostawiła męża z dzieckiem. Często była twmatem rozmów. Nie rozumianą jej. Podejrzewali, że odjechała ze swoim kochankiem - Collinem. Jednak jej córka o niczym nie wiedziała, wszyscy ukrywali to przed nią. Mówili jej, że mama zmarła od razu po jej urodzeniu. I tak mijał rok po roku, a Ilsa kochała swoją mamę, mimo, że wiedziała o jej śmierci. I trwała w tej wierze 12 lat. Wszyscy uważali ją za dziwaczkę, bo wciąż mówiła o „niedorzecznych” dla nich sprawach. O czarach, magicznych trolach, baśniowych elfach i leśnych stworkach. W ogrodzie było pełno zakamarków, dołków, kątów oraz stała tam studnia-równa z ziemią, dlatego bardzo niebezpieczna. Teraz jest już zamknięta, ale kiedyś całymi dniami i nocami była odkryta. Pewnego dnia dziewczynka podsłuchała rozmowę swoich ciotek: -To dziecko jest dziwaczne-oznajmiła ciotka Klara. -Nic dziwnego, może gdyby matka nie zostawiła jej zaraz po urodzeniu i nie odpłynęła z tym całym Collinem to byłaby całkiem normalna. Ilsa miała oczy wielkości jajek, do których napłynęły jej łzy. Wyciągnęła przed siebie ręce i zacisnęła pięści. Stała tak 15 minut. Nagle zrobiła się blada, a jej ręce zlodowaciały. Z czoła zaczął jej spływać pot. Nie była w stanie się ruszyć. Dopiero po kolejnym kwadransie pobiegła do swojego pokoiku na poddaszu, rzuciła się