Thriller · 7 min czytania
TERRORYSTA
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Kim jest ten mężczyzna? -Nie wiele dowiedzieliśmy się o nim. W średnim wieku. Znaleźliśmy przy nim pas nośny z dziesięcioma kilogramami C4. Był nieprzytomny. Nie odpalił, ponieważ zawiodły zapalniki. Mężczyźni w ciemnych dobrze skrojonych garniturach wychodzili właśnie z nieoznakowanej limuzyny resortu MSWiA. Przed budynkiem czekał tłum gapiów, dziennikarzy i ludzi z aparatami fotograficznymi. Jednak po chwili wszyscy ustąpili miejsca, robiąc szpaler. Nikt nie zadawał pytań. Każdy przeczuwał, że coś wisi w powietrzu. Coś bardzo złego. Dwóch rosłych mężczyzn, z których jeden wyglądał dobrze po pięćdziesiątce przeszło szybkim krokiem wzdłuż ścieżki utworzonej z ludzkich ciał do wnętrza masywnego gmachu. Szli jasno oświetlonym korytarzem pomimo, że na zewnątrz panował dzień. Dziesiątki uzbrojonych mundurowych w pistolety MP-5 i karabinki G-36c tarasowało przejścia. Na każdym kroku czuło się napięcie. Gdzieś w pomieszczeniu służbowym ktoś celowo zapomniał wyłączyć telewizor. Prezenter tvn24 mówił podnieconym głosem: „dziesiątki zabitych i rannych. Wszystkie służby mundurowe postawione w stan najwyższej gotowości. Prosimy o zgłaszanie się chętnych do punktów krwiodawstwa, każda pomoc potrzebna………. Mamy już szacunkowe dane ofiar tragedii. Prawdopodobnie trzysta osób zabitych i półtora tysiąca rannych. Kraj pogrążony w żałobie. Prezydent i premier wspólnie oświadczyli, że mistrzostwa nie zostaną odwołane. Jeszcze raz przypominamy, wczoraj w trakcie uroczystości otwarcia piłkarskich mistrzostw EURO 2012 doszło do ataku terrorystycznego. Służby badają kto za tym wszystkim stoi……….. Z nie oficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, o ujęciu mężczyzny, który jest podejrzany o zdetonowanie sześciu ładunków wybuchowych i wysadzenie w powietrze Stadionu Narodowego w Warszawie”. – Wyłączyć ten pieprzony telewizor – starszy mężczyzna, który prawdopodobnie był oficerem krzyknął. Wbiegli schodami na górę i stanęli, zastanawiając się co robić dalej. – Którędy mamy się udać? – nerwy puszczały oficerowi. - Co za burdel. – Nikt nie wyszedł, żeby nas przywitać – dodał młodszy. – Czego można spodziewać się po funkcjonariuszach komendy powiatowej. – Arciszewski, gdzie mamy teraz iść? – pięćdziesięciolatek powtarzał się, zgrzytając zębami. Irytacja sięgała zenitu. – Jest nasz przewodnik – rzucił jego towarzysz i odetchnął z ulgą. – Melduję się, panie generale – nagle niepozorny cywil w dobrze skrojonym garniturze wyrósł na drodze oficerów. – Przedstawię panu generałowi, major Skalski z ABW, a dokładnie mówiąc Departament Przeciwdziałania Terroryzmowi – zaanonsował wystraszonego oficera Arciszewski – Chodźmy, nie ma czasu – skwitował generał, dodając dość prymitywnie. – Gdzie jest ten skurwiel? – Na tym piętrze, prosto na lewo, trzecie drzwi – major Skalski natychmiast odpowiedział prężąc się jak rekrut.
Czterdziestolatek z oczami czerwonymi, jak królik siedział naprzeciw wielkiego stołu. Nie reagował na nic co działo się wokół niego, tak jakby spał. – Jesteś w Sali przesłuchań – zaczął oficer ABW . - To jest Dyrektor CBŚ nadinspektor Góra. Mężczyzna o którym była mowa, a do którego zwracano się „panie generale” stał nieruchomo, a kamienna twarz nie wyrażała żadnej litości. – Powiedz po co to wszystko zrobiłeś? Kto zlecił ci to zadanie? – Półkownik Arciszewski dowódca GROM-u wtrącił się niepostrzeżenie. Jako prosty żołnierz, ale cholernie dobry oficer sił specjalnych nie…