Wróć do katalogu

TERRORYSTA

Atak w dniu otwarcia EURO 2012

Czarek100, opublikowano , 7 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Kim jest ten mężczyzna? -Nie wiele dowiedzieliśmy się o nim. W średnim wieku. Znaleźliśmy przy nim pas nośny z dziesięcioma kilogramami C4. Był nieprzytomny. Nie odpalił, ponieważ zawiodły zapalniki. Mężczyźni w ciemnych dobrze skrojonych garniturach wychodzili właśnie z nieoznakowanej limuzyny resortu MSWiA. Przed budynkiem czekał tłum gapiów, dziennikarzy i ludzi z aparatami fotograficznymi. Jednak po chwili wszyscy ustąpili miejsca, robiąc szpaler. Nikt nie zadawał pytań. Każdy przeczuwał, że coś wisi w powietrzu. Coś bardzo złego. Dwóch rosłych mężczyzn, z których jeden wyglądał dobrze po pięćdziesiątce przeszło szybkim krokiem wzdłuż ścieżki utworzonej z ludzkich ciał do wnętrza masywnego gmachu. Szli jasno oświetlonym korytarzem pomimo, że na zewnątrz panował dzień. Dziesiątki uzbrojonych mundurowych w pistolety MP-5 i karabinki G-36c tarasowało przejścia. Na każdym kroku czuło się napięcie. Gdzieś w pomieszczeniu służbowym ktoś celowo zapomniał wyłączyć telewizor. Prezenter tvn24 mówił podnieconym głosem: „dziesiątki zabitych i rannych. Wszystkie służby mundurowe postawione w stan najwyższej gotowości. Prosimy o zgłaszanie się chętnych do punktów krwiodawstwa, każda pomoc potrzebna………. Mamy już szacunkowe dane ofiar tragedii. Prawdopodobnie trzysta osób zabitych i półtora tysiąca rannych. Kraj pogrążony w żałobie. Prezydent i premier wspólnie oświadczyli, że mistrzostwa nie zostaną odwołane. Jeszcze raz przypominamy, wczoraj w trakcie uroczystości otwarcia piłkarskich mistrzostw EURO 2012 doszło do ataku terrorystycznego. Służby badają kto za tym wszystkim stoi……….. Z nie oficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, o ujęciu mężczyzny, który jest podejrzany o zdetonowanie sześciu ładunków wybuchowych i wysadzenie w powietrze Stadionu Narodowego w Warszawie”. – Wyłączyć ten pieprzony telewizor – starszy mężczyzna, który prawdopodobnie był oficerem krzyknął. Wbiegli schodami na górę i stanęli, zastanawiając się co robić dalej. – Którędy mamy się udać? – nerwy puszczały oficerowi. - Co za burdel. – Nikt nie wyszedł, żeby nas przywitać – dodał młodszy. – Czego można spodziewać się po funkcjonariuszach komendy powiatowej. – Arciszewski, gdzie mamy teraz iść? – pięćdziesięciolatek powtarzał się, zgrzytając zębami. Irytacja sięgała zenitu. – Jest nasz przewodnik – rzucił jego towarzysz i odetchnął z ulgą. – Melduję się, panie generale – nagle niepozorny cywil w dobrze skrojonym garniturze wyrósł na drodze oficerów. – Przedstawię panu generałowi, major Skalski z ABW, a dokładnie mówiąc Departament Przeciwdziałania Terroryzmowi – zaanonsował wystraszonego oficera Arciszewski – Chodźmy, nie ma czasu – skwitował generał, dodając dość prymitywnie. – Gdzie jest ten skurwiel? – Na tym piętrze, prosto na lewo, trzecie drzwi – major Skalski natychmiast odpowiedział prężąc się jak rekrut.

Czterdziestolatek z oczami czerwonymi, jak królik siedział naprzeciw wielkiego stołu. Nie reagował na nic co działo się wokół niego, tak jakby spał. – Jesteś w Sali przesłuchań – zaczął oficer ABW . - To jest Dyrektor CBŚ nadinspektor Góra. Mężczyzna o którym była mowa, a do którego zwracano się „panie generale” stał nieruchomo, a kamienna twarz nie wyrażała żadnej litości. – Powiedz po co to wszystko zrobiłeś? Kto zlecił ci to zadanie? – Półkownik Arciszewski dowódca GROM-u wtrącił się niepostrzeżenie. Jako prosty żołnierz, ale cholernie dobry oficer sił specjalnych nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych