Romans · 1 min czytania
to jedno i to samo
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
zasłoniętym oknem sygnalizuję światłu gdzie dotrzeć nie zdoła spisywanie pragnień zbyt długie wyciąga im cienie / zmienia ich kształt/
z jedną zapaloną świecą w szczelinach precyzyjnie jak hycel przyszpilam jedno za drugim ustawiam pod ścianą nie płaczą
nie uciekają ani drgną dzielne kot im nie straszny a sierścią wyliniałego psa spowijają sobie szaliki /mam chłodny oddech/ stoi dwadzieścia sześć
głodne tak samo oblizują się z mleka od pyszczka językiem w prawo na trzy cztery w górę