Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 5 min czytania

To ona...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Słońce chyliło się już ku zachodowi jego żółto-czerwona poświata delikatnie zmuszała go do przymrużenia oczu. Jedna on się nie poddawał patrzał w nie i delektował się pięknem tego ponurego świata. Chmury tworzyły ciekawą mozaikę różnorodnych kształtów. Światło padające na nie dodawało im uroku. Gdy tak na nie patrzał przypominało mu się dzieciństwo, jak leżał na polance całymi dniami i patrzał w chmury. Każda mu przypominała jakąś postać bądź rzecz. Miał rozbudowaną wyobraźnię, może właśnie wtedy, gdy tak leżał kształtował się jego przyszły charakter. Jego czułość na otaczający świat była ogromna, ale nikt nie potrafił go zrozumieć. Wszyscy myśleli, że był inny... a on miał tylko swoje wartości, których bronił za wszelką cenę. Nie potrafił zrozumieć dlaczego świat który go otacza jest taki niedoskonały. Dlaczego ludzie go otaczający są do siebie wrogo nastawieni, skąd się bierze w nich taka zawiść i brak zrozumienia.

W dole było widać mnóstwo ludzi, wszyscy zdawali się być szczęśliwi, ale czy na pewno? Co tym stworzeniom dawało tyle szczęścia? Trochę słońca, złoty piasek i ciepłe morze? Może byli oni szczęśliwi z tego powodu, iż mogli się oderwać od szarej rzeczywistości raz w roku i pojechać na morze. Ich życie w gruncie rzeczy jest takie same jak jego. Zmartwienia, które wracają wraz z otwarciem oczu. Sen to był stanem o którym marzył... ale żeby ten sen miał się stać rzeczywistością? Śmiech owych ludzi, i gwar im towarzyszący był wszechobecny. W tejże chwili uświadomił sobie, że może świat nie jest taki zły. Że może jest to jego wyobraźnia, a sam sobie wmawia, że nie ma nikogo na kim by mu zależało. Przecież nie wszyscy ludzie są tacy sami, zna paru wsród tych milionów, na których zawsze może liczyć. Ale dlaczego inni są mu tak strasznie wrodzy. Dlaczego nikt się nie uśmiechnie jadąc w tramwaju? Dlaczego osoby emocjonalnie mu obojętne czekają na jego potknięcia? Pomimo tego tych ludzi najbardziej kochał, i właśnie za tą obojętność wrogość. Wiedział, że gdy oni go krzywdzą…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
To ona... — czytnik · opowiadania