Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

to proste

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- To proste – powiedziała – żyjemy tylko po to, by kiedyś urodził się jakiś Jezus, jakiś Szopen, jakiś Hitler. - To głupie – odpowiedział – a więc życie ludzkie nie ma dla ciebie żadnego znaczenia? Jest tylko przekazywaniem genów? Uśmiechnęła się. – Jak to nie ma? Przecież mówię… - Tak… jakiś Hitler… - Zawsze czepiacie się Hitlera, nigdy Jezusa. A czy Hitler nie stworzył historii? Czy nie posiada ciągle wyznawców? - O czym ty mówisz? Oszalałaś? Jacy wyznawcy? To faszyści, oni mordowali, mordowali ludzi, nawet naszych rodaków. - Mogą być wyznawcy Jezusa, ale wyznawcy Hitlera już nie. A ty byś nie zabijał? W imię wiary, socjalizmu, zbawienia? - O czym ty mówisz dziewczyno? Tego wszystkiego nie można porównywać. - Nie można? A dlaczego niby nie można? Kto powiedział, że nie można? Nie rozśmieszaj mnie, to ta sama wiara, tylko że z innymi składnikami

Dlatego właśnie tak rzadko zapraszałam ją na spotkania ze swoimi znajomymi. Zawsze musiała wyskoczyć z czymś nieodpowiednim. Z czymś, co całkiem nie odpowiadało nastrojowi sobotniej nocy. Ona po prostu musiała wylewać swoje żale na wszystkich, którzy akurat mieli otwarte uszy. I kłóciła się zawsze, robiąc to bardzo dyskretnie, nie mówiąc wprost. Ona najzwyczajniej w świecie wyśmiewała przeciwnika, stosując przy tym wszelkie niedozwolone środki. Cóż może poradzić wiara na śmiech?

A zarazem potrafiła zachłysnąć się…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%