Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 6 min czytania

To tylko Pati (trzeci rozdział)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Zdolna uczennica Nazajutrz rano poszłam do szkoły gotowa na wszystko. Mówiąc "na wszystko", mam na myśli, na to, na co skaże mnie pani Chaber po przeczytaniu mojej durnej pracy. Zastanawiałam się długo, czy będą to zadania karne przez pół roku, poskarżenie się rodzicom i ograniczenie mojej swobody, brak wycieczek szkolnych i klasowych, czy jeszcze coś innego? Gdy po dzwonku weszliśmy do sali usiadłam na swoim miejscu w nadziei, że nauczycielka zapomniała o moim wypracowaniu. Jak się okazało, nie zapomniała. Kiedy tylko mnie zobaczyła powiedziała: - Pati, jak tam wypracowanie? Czy jest na dzisiaj zrobione? - Tak, tak - odpowiedziałam nieśmiało. - W takim razie, może nam je przeczytasz? - zaśmiała się Chabrowa. - NAM? Znaczy komu? - zapytałam słabym głosem. Zbierało mi się na płacz. - No, nie żartuj, że nie wiesz, co znaczy NAM. NAM, czyli całej klasie. Miałam ośmieszyć się przed całą klasą, czytając kompletnie idiotyzmy. Nie wiedziałam co robić. Może lepiej będzie powiedzieć pani, żeby od razu wpisała mi jedynkę? W tym momencie zapukał ktoś do drzwi. Chwilkę później wychyliła się zza nich głowa Sylwii. - Przepraszam, proszę panią za spóźnienie. Ja to wytłumaczę. Były korki, po drodze zepsuł się jeszcze silnik w autobusie, musieliśmy zrobić 10 - minutową przerwę. Gdy dotarłam do szkoły, był już dzwonek na lekcję. Myślałam, że nie spóźnię się jeszcze aż tak bardzo, ale nie było pani woźnej. Szukałam jej po całej szkole. Naniosłam błota, musiałam sprzątać... później się okazało, że pani zgubiła klucz od naszej szatni i poszła po zapasowy, zapasowego nie było i poszła to komuś zgłosić, a mi kazała iść tutaj w butach, więc sprzątanie na nic. Na schodach dalej pełno błota... - biedna dziewczyna nie mogła złapać tchu, sapała głośno, miała czerwone policzki i wydawało się, że za chwilę omdleje. Chciałam, żeby omdlała. Wtedy wszyscy by się nią zajęli i zapomnieli o moim zadaniu. - Nic się nie stało, Sylwuniu - powiedziała słodko pani Chaber. - Miałaś dzisiaj pecha, no nie? Usiądź, kochanie. Wracając do Patrycji - przeczytaj nam kochana. Musiałam zacząć czytać. Powiedziałam sobie "Raz się żyje" i byłam gotowa zrobić już wszystko. Po mimo tego, że litery mi się myliły, zapominałam o kropkach, to później jakoś wszystko się ułożyło i mówiłam wolno, wyraźnie i zrozumiale. __________________________________________

Mam na imię Patrycja i mam 15 lat. Moją pasją jest szkicowanie. Mam ciemne oczy

- Miało być o rodzinie - przerwała mi Chabrowa. - Proszę panią, to jest dopiero początek - uspokoiłam ją, oblewając się potem. Po klasie rozległ się cichy chichot. Co prawda, nikt nic o mnie nie wiedział, prócz tego, że jestem niezłą kanciarą. Zaczęłam więc czytać dalej.

...Mam ciemne oczy i jestem szatynką. Należę do najszczęśliwszych dziewczyn pod słońcem. Mam wspaniałą, kochającą mnie rodzinę, która zawsze wspiera mnie w potrzebie. Wszyscy możemy na siebie liczyć, ponieważ utrzymują się między nami silne więzi. Moja mama ma na imię Helena, a tato Paweł. Moja mama…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
To tylko Pati (trzeci rozdział) — czytnik · opowiadania