Inne · 1 min czytania
Trwające we mnie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Lipo przydrożna, kwieciście droga koisz oparem ciało me kiedy dreszcz je przepełnia i woła Boga pragnąc do niebios uciec podniety.
Sosno wątława, lepko wabiąca piszesz igłami po piasku o tym jak me cierpienie zdrapać do końca gładząc w uścisku korzeniem złotym.
Świerku grudniowy, świąt powierniku srożysz zielenią pilnując abym ukochał tego co w pamiętniku litania klątwy na mnie…