Inne · 2 min czytania
Tylko tyle
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Przepraszam…- powiedział
- Tylko tyle?- rzuciła przez zęby.
- Nie lubię i nawet nie umiem się tłumaczyć.
- Nikt Ci nie każe, no ale wiesz… miło by było. Ale nie wysilaj się.
Nie płakała. Nie była zła. Nie było jej nawet przykro. „Szkoda”- pomyślała tylko przez moment, ale szybko wycofała się z tej myśli. Wróciła do zagraconego świata swoich myśli, wyrzuciła kilka walizek przez okno i spokojnie weszła do kuchni. Trzeba wreszcie ugotować coś nowego. Zadzwonił telefon. Dobrze wiedziała, że to nie on. Nie miała nawet nadziei. Czy chciała, żeby to był on? Chyba tylko dlatego, by poczuć się górą i móc powiedzieć kilka niemiłych słów. Chciała, żeby się płaszczył przed nią, błagał na kolanach o wybaczenie, układał kolorowe zdania i plastikowe wytłumaczenia. Ale on po prostu przyjął do wiadomości, że nie chce się jej nawet rozmawiać i żeby jej nie denerwował. Tak po prostu…