Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

podroze · 5 min czytania

Ucieczka Rozdział I - Pukanie do okna

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Była noc. Maurycy obudził się nagle słysząc dziwne pukanie do okna. Na początku zignorował je, myśląc że to wiatr obija krzak dzikiego bzu o szybę. Zakrywał sobie uszy poduszką, przewracał się z boku na bok, ale po chwili usłyszą rytmiczne stukanie. Wstał i podszedł do okna. Wsadził głowę między firankę. Chwilę wpatrywał się na ogród, ale nikogo nie widział, bo trudno było zauważyć coś w ciemnościach. Teoria z krzakiem wydawała mu się coraz bardziej słuszna. Gdy odchodził od okna znów usłyszał stukanie. W końcu jednak ubrał się i wyszedł, by dowiedzieć się co lub kto zakłóca jego sen. Gdy otwierał furtkę poczuł na swojej dłoni, zimną delikatną dłoń. Dreszcze przeszły jego całe ciało, ale ustały z chwilą podniesienia głowy wprost ku tej twarzy, którą skądś znał. Usłyszał nagle ten ciepły szepczący głos kobiecy: - Maurycy to ja. Przestraszyłeś się? - Nie. Ale co ty tu robisz? - Uciekłam z domu. - Co?! Spytał tak głośnio , że obudził psy, które obudziły inne psy i trzeba było się wynosić z ogrodu, żeby nie obudzić ludzi. Przeskoczyli przez płot, żeby nie hałasować już furtką. Pod płotem leżała torba podróżna. Złapał dziewczynę za rękę i spytał z ironią. Dziewczyno! Ty naprawdę chcesz uciec? ale po co? Dokąd? Co się stało? Zasypywał ją tysiącem pytań. Chwilę stała w milczeniu ze spuszczoną głową. Gdy ją podniosła z oczu zaczęły jej płynąć łzy. Maurycy zupełnie był zszokowany sytuacją. Nie wiedział co w tej sytuacji robić. Spytał się jeszcze raz: - Co się stało? - Roman karze mi się, żenić z jakimś cyganem. - Zaraz pleciesz ty nie jesteś cyganką, a on nie jest twoim prawdziwym ojcem. - no tak, ale sam wiesz. - A matka. - Wiesz jaka jest nim zafascynowana, ona już zachowuję się jak cyganka. - No i co teraz? wiesz o co prosisz. - wiem. Odpowiedziała. - nie możesz poczekać do osiemnastki. - Nie mogę. Stanął chwilę łapiąc się za głowę. Próbował przekalkulować wszystko, żeby nie ulegać emocjom. Wiedział jednak, że sam chciałby się choć na chwilę wyrwać. Podszedł do niej bliżej i spojrzał jej się w oczy. - Dobrze pomogę ci, tylko powiedz gdzie chcesz…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ucieczka Rozdział I - Pukanie do okna — czytnik · opowiadania