Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

Ucieczka Syriusza Blacka z Azkabanu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Była ciemna gwieździsta noc. Dementorzy smętnie lewitowali, patrolując korytarze, wszędzie było słychać wrzaski więźniów. W oddali dochodziły dźwięki uderzeń ostrych fal o mury budowli. Syriusz Black w łachmanach i wychudzonej bladej twarzy siedział ciasno skulony w kącie swojej celi.

Następnego poranka, sam minister magii, szanowny Korneliusz Knot zawitał do krat Blacka, pod pachą ściskał Proroka.

- Witam ministra w moich skromnych progach - przywitał oschle Knota.

- Black, co za ironiczny ton, strażnicy jeszcze nie zdołali cię złamać - zakpił nieudolnie minister - będę musiał zamienić z nimi kilka słów.

- Będę bardzo wdzięczny, czuje się bardzo osamotniony, bardzo rzadko zaglądają tu do mnie - uśmiechnął się Black - dzisiejszy "Prorok Codzienny"?

Knot tylko kiwnął głową, biorąc gazetę w garść.

- Mogę? - zapytał Black - może dzięki niej zapomnę o nudzie.

Knot wręczył mu przez kraty gazetę, przyglądając się mu podejrzliwie.

Łapa zobaczył na pierwszej stronie gazety wesołą rodzinę, każdy z nich miał płomienne rude włosy, na ramieniu jednego z chłopców siedział tłusty szczur, szczur wyglądał mu strasznie znajomo. Wzrok od razu mu się wyostrzył, strząchnął jednym ruchem brudne włosy z czoła, zaczynając skrupulatnie odczytywać w myślach każde słowo artykułu, ale jednym okiem nie spuszczał wzroku z poruszającego się na fotografii szczura. Żyła na jego skroni zaczęła strasznie pulsować, doszło do niego, że owy szczur to jego dawny najlepszy przyjaciel, Peter Pettigrew, przez wielu uważany za zmarłego.

Syriusz nagle zaczął niepokoić się o swojego syna chrzestnego Harry'ego Pottera. - Ten

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%