Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 4 min czytania

Upadły Anioł

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Siedziała w swoim przytulnym pokoju w fotelu z kubkiem bardzo gorącego kakao. Czuła się tak nieswojo, nie mogła znaleźć sobie miejsca. Mimo, że było ciepło jej ciało drżało, a serce biło tak szybko przypominając spłoszonego zająca. Trzymając Jego zdjęcie w dłoni roniła łzy. Nie mogła przestać. Gorące krople spływały po chłodnych alabastrowych policzkach. Fotografia zaczęła chłonąć jej krople smutku i twarz chłopaka zaczynała się zamazywać. Przetarła, lecz dało to odwrotne do zamierzonych skutków – twarz chłopaka „zniknęła” na zdjęciu. Teraz już wiem jak to jest kochać. Dzięki Tobie i przez Ciebie. Czułam się jakbym leciała. Miałam w sobie tyle siły i energii, chciałam się budzić, bo miałam dla kogo. Dla Ciebie. Byłeś moim natchnieniem, snem, marzeniem.. Teraz czuje wielki ból. Kłucie w sercu. Niechęć do życia. Czy Ty mnie w ogóle kochałeś? Zamyśliła się na dłuższą chwilę. Przetarła oczy i zerwała się z fotela. Dosyć! – krzyknęła. Podbiegając do szafy i wyrzucając z niej większość ubrań. Opadła na podłogę zalana łzami i zaczęła uderzać pięściami o podłogę. Zaczęła szlochać. Zasnęła... Gdy się obudziła zauważyła, że jest wciąż równie jasno jak wcześniej. Przespałam cały dzień – pomyślała Zerwała się szybko z podłogi i wyciągnęła z szafy sukienkę na ramiączkach w kolorze brudnego różu. Kupiłam ją na specjalne okazje – westchnęła – Dlaczego nie dałeś mi szansy? – dodała Ubrała ją i zaczesała włosy na bok zakładając opaskę na w tym samym kolorze co sukienka. Dziewczyna wyglądała jak anioł. Jej złociste włosy mieniły się od promieni, które wpadały do pomieszczenia. Brakuje mi tylko skrzydeł – zaśmiała się Wyszła z pokoju zabierając…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%