Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

--[urywki]--

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

--[urywki]-- szare piękne oczy patrzą na mnie z góry, lubię to spojrzenie jest pełne ciepła pozytywnych uczuć. kiedy tak na mnie patrzy czuje się jak naładowany, jakbym odpoczywał cala wieczność i teraz dopiero się zbudził ze snu... a przez ten cały czas śnił tylko o nich...

------------[ ]------------

mów do mnie, mów do mnie... docierał do niego szept jego ukochanej... brzmiał jak śpiew niebiańskich słowików... odwrócił głowę otworzył powieki... przed nim spała miłość jego życia... powolutku oddychała, uśmiech zdradzał dobry sen... może wzywała go do swojej jaźni? zamknął oczy, objął ja, i mocno o niej pomyślał... zapadł się w odmęty snu... powoli z mgły zauważył niewyraźny zarys jej nagiego ciała... po chwili przed nim w całej okazałości pośród błękitu nieba i śnieżnej bieli obłoków ukazała się ta za którą bez wątpienia oddałby życie jeśli zaszłaby taka potrzeba, ta z która związał się na dobre i złe... leżała teraz na dywanie usnutym z kawałków chmur... przeskoczył do niej... spała szeptając: mów do mnie, mów do mnie jeszcze...

------------[ ]------------

spacerowalibyśmy w świetle księżyca po ciepłym, jeszcze gorącym piasku południowych mórz... fale pieściłyby nasze stopy a gwieździste niebo przysłuchiwałoby się naszym czułym szepta... trzymałbym Cię za rękę... nie mógłbym oderwać wzroku od Twych srebrnych oczu... w bladym świetle…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
--[urywki]-- — czytnik · opowiadania