Inne · 1 min czytania
Uszka w ciepłym barszczu nigdy nie trafiły mi do p
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Uszka w ciepłym barszczu nigdy nie trafiły mi do przekonania. Tak symbolicznie, tak przezroczyście, bez wielkich wzruszeń, ale i bez radości. Gdzieś pomiędzy się sytuując nieumiejętnie mnie pomijały, co odwzajemniając zaczynałem i kończyłem na błahej o pogodzie rozmowie. Czasem tylko, choć raz na lat kilka się czasem zdarzało, uszka starały zagaić czymś głębszym i pytając o dziur czarnych teorię, bądź kwantową niejaką wprowadzały w…