Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 6 min czytania

W Cieniu Lata(część 7)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jego zdjęcie było jedyną rzeczą, namacalnym dowodem ze kiedyś istniał.Czułam się tak, jakbym błądziła po ciemnych korytarzach, gdzie nie było ani jednego jaśniejszego punktu. Zastanawiałam się, czy jeszcze kiedyś znajdę jakąś jaśniejszą stronę tego życia Jakiś powód do życia. John był przy mnie, tylko że ja, automatycznie oddzielałam się od niego. Żyłam jakby w dwóch różnych światach. W pierwszym nie istniał John, a w drugim Piotrek. Wiedziałam jednak, że długo tak być nie może. Muszę nareszcie podjąć tę decyzję, co dalej z moim życiem? Czy chce być sama, czy z Johnem? Zastanawiałam się, czy potrafię go jeszcze pokochać. Zapomnieć o Piotrku. Prosiłam Johna o czas. Powiedziałam, że nie jest łatwo wyrzucić z serca kogoś, kogo się kochało. John powiedział, że poczeka i wierzy, że wszystko się jakoś nam poukłada.Chciał zacząć od nowa. Miał chyba więcej odwagi niż ja. Bałam się tego, bałam się że nigdy mu nie dam tego, czego ode mnie będzie oczekiwał.Wiedziałam, że Piotrek musi przestać dla mnie istnieć, żebym mogła się znów zakochać.Ale nie chciałam go wyrzucić z serca. Nie chciałam, go znienawidzić. Tego nie potrafiłam zrobić.Uczyniłam moją miłość do niego, tak malutką, jak ziarnko maku i ukryłam ją na dnie serca.Przed sobą , przed nim i przed całym światem. Z czasem przestałam o nim mówić, unikałam patrzenia na niego, kiedy gdzieś przez przypadek go spotykałam. John oświadczył mi się. Zgodziłam się wyjść za niego. W pełni zimy dowiedziałam się, że Iza jest z drugim dzieckiem w ciąży. Nie wiem dlaczego, ale pomyślałam wtedy, że chciała sie zabezpieczyć, żeby już Piotr nie odszedł od niej, gdybym ja przypadkiem też była w ciąży.Wiadomo dwójka dzieci to co innego, niż jedno. Znów, miałaby większe prawa do niego, prawda? Tak pomyślałam, chociaż wiem, ze nie powinnam. Wiem, jak Piotr pragnął drugiego dziecka. Miałam nadzieję, że teraz jest szczęśliwy. I tak to sobie tłumaczyłam i wmawiałam.Pragnęłam jego szczęścia z całego serca. Chociaż mnie bolało, chociaż ani przez chwilę nie myślał pewnie o mnie, chciałam żeby był kochany i kochał. Jeśli nie ze mną, miał mieć chwilę szczęścia, niech jest szczęśliwy z kimś innym.Dla mnie Izy ciąża oznaczała tylko jedno. Koniec złudzeń. Zapragnęłam wtedy również, mieć już kogoś kogo, można kochać. Małego szkraba, który żyje dzięki Tobie. Który niczego innego nie pragnie, jak twojej miłości.A najważniejsze że, za tą miłość nie trzeba płacić. Dziecko dając miłość, nie oczekuje nic w zamian. I stało się, dwa miesiące potem, byłam w ciąży.Nigdy nie zapomnę tego jak John się ucieszył.Wieść o tym, że zostanie Ojcem po prostu go zaszokowała.Cieszyliśmy się ogromnie. Nareszcie miałam po co żyć, nareszcie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
W Cieniu Lata(część 7) — czytnik · opowiadania