Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

w jedności siła cz.3

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Sara postarałą sie szybko myśleć,nie miała dużo czasu strzała leciałą szybko.Postanowił ą się wesprzeć na Trzymającej jej Miriam podskoczyła i tak zwinnie podniosła nogi że złapałą strzałe,a jej nogi spadłe z nią na dół.(nie wiem jak to możliwe ale spox) -Jak to zrobiłaś?-zapytał ą zdenerwowana Iheressa. -Musze umieć dużo rzeczy aby bronić siebie i moich przyjaciół.-Ihere ssa spojrzała na Michała. -Puśćcie ich!!! -Kamil?Rzucić broń!Słyszycie!? -Hę?Czemu to robisz?-zapytała Iheressa. -Nie chce walczyć z Wami,mamy tych samych wrogów,czemu nie możemy współpracować?-w tym czasie reszta ludzi odłożyła broń. -Puść...ją-powied ziałą niepewnie Iheressa.Miriam puściła Sare. -A Michał? -Shir rozwiąż go.Dziwne macie te imiona. -To samo można powiedzieć o waszych-powiedzia ła Karcia,a Sara przytuliła Michała. -Przepraszam-wysz eptał Sarze Michał-gdybym nie szedł to... -To byśmy ich nie poznali-przerwała Sara.Wszyscy się zapoznali a później chłopacy poprzynosili rzeczy ludzi. *** -Są tu jeszcze krasnoludy.-rzekł a Shir-ale one nie są zaprzyjazne wiec nie wiem czy da sie je sprzymierzyć. -Jeśli też są przeciw Amerykanom to jest to możliwe.-Justynie dobrze się gadało z Shir. -Naprawde w to wierzysz. -Sara tego dowiodła dziś. -Masz nas za takich jak krasnoludy? -Nie,mam na myśli,że każdego da się przekonać. -Czy Deadhel zawsze jest takim samotnikiem?-zapy tała Karcia ni stąd ni zowąd. -Tak.-rzekła Miriam,która dotąd milczała.Nie mogła jakoś zaufać ludziom. -Ładny jest. -Chyba troche zastary dla Ciebie-zażartował ą Miriam a dziewczyny sie roześmiały W tym samym czasie w namiocie Iheressy: -Naprawde jesteście inni. -Tak,więc ustalone jutro znajdziemy coś dla siebie. -Nie musicie. -Tak będzie lepiej. -Chyba masz

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
w jedności siła cz.3 — czytnik · opowiadania