Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

W jedności siła cz.6

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

A w tym czasie gdy ludzie się cieszyli dosyc daleko od tamtego miejsca,a dokładniej w jaskini na wzgórzu przy ognisku ktoś siedział.To były krasnoludy. -Aleksandrze,dziś nad rzeką widziałam elfy.-Wódz spojrzał na swoja córke.Bawiła się swoją drewnianą lalką,którą dostała od babci przed jej śmiercią. -I co z tego?Nie przeszkadzają nam, są więc niech sobie będą.Nienaprzykzają sie,więc o co chodzi Liso? -No bo...Bo widzisz panie.-Aleksander rzucił swoim mieczem w czyjś protret. -Gadaj o co chodzi!-Helena troche przestraszona patrzyła na tate. -Nienawidzimy ich-pokazała na portret. -Tak,przeklęte wampiry i co to ma do tego? -Oraz nienawidzimy,choć od całkiem nie dawna ludzi. -Tak, co im przeszkadzaliśmy? Ech równie opętani jak i wampiry.Ale co to ma do elfów. -Jeszcze sie nie dmoyślasz ojcze?-Helena wstała i podeszła do ojca.Podsuneła tacie lalke pod nos.Już wiesz z kim sprzymierzyły się elfy? -Co?Z ludźmi? -Tak panie-Lisa stała ze spuszczoną głową. -Peter!Gdzie jesteś?Ferguson! -Jestem tu panie-wyszeł jak z nikąd. -Znajdź Hilde!Brać broń idziemy pogadać z elfami.

*** -Jak myślicie ci ludzie naprawde są dobrzy?-Miriam patrzyła pokolei na wszystkich. -Ci tak.To jeszcze dzieci.Nie mogłyby zorbić nic złego.-Iheressa robiła jakąś miksture. -Też tak myśle-Shira siedziała skulona.-Deadhel? A ty co sądzisz?-Dead milczał robił strzały. -Jak zawsze samotnik.-Deadhel spojrzał na Miriam z wyrzutem. -Co Cie obchodzi co ja robie?Zajmuje sie swoim a ty zajmij swoim. -Przestańcie!Musimy żyć w zgodzie... -Z ludźmi też?-Aleksander wyszedł zza drzew a reszta za nim.-Iheresso czemu nie odpowiadasz?-Elfy wstały i ustawiły się przed władczynią.Deadhel wystawił strzałę. -Chyba będe miał na czym wyprubować nowe strzały.-Iheressa myślała nad czymś intensywnie. -Myśle że walki jeden na jeden będą odpowiednie.-Peter,który uwielbiał walczyć wyszedł do przodu. -Pozwólcie walczyć mi!-Hilda wyszła wreszcie z tyłu.Długie różowe włosy miała spięte niebieskimi wstążkami,a jej zielone oczy…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
W jedności siła cz.6 — czytnik · opowiadania