Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

edukacja · 2 min czytania

W Ogrodzie Saskim

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

o opowiadanie nie jest moje. Historię przedstawił mi wujek, ja tylko nadałem jej literacką formę.

Doszedłem do Ogrodu Saskiego. Bardzo dobrze, ucieszyłem się. Byłem dość zmęczony i poszukiwałem choćby kawałka ławki. No, a gdzie, jak nie pod zielenią drzew i przy fontannie, znajdę miejsce do odpoczynku? Drzewa bodajże starsze od kamienic na Starym Mieście; fontanna zaś powstała w latach 1853-55 według projektu Marconiego. I ławka, produkt ( można tak powiedzieć?) końca XX wieku. Szczerze mówiąc w tamtej chwili nie zastanawiałem się nad chronologią wydarzeń, potrzebowałem odpoczynku ...

- Panie, drogi - usłyszałem głos. Zachrypnięty, nie modulowany. Jednostajny. Otworzyłem jedno, potem drugie oko: - Słucham. A tak między nami mówiąc zasłonił mi pan słońce. Ja się opalam. Usiadł obok mnie, mogłem bez skrępowania korzystać z bezchmurnego słońca. To znaczy opalać się. - Daj piątaka, a nie pożałujesz jegomość. - Za co - zapytałem nie poruszony

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%