Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 4 min czytania

W oszukiwaniu źródeł Rawy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W poszukiwaniu źródeł Rawy. Nasza dzisiejsza przygoda zaczeła sie niemal w

środku nocy, bylismy dobrze przygotowani lecz cóż

począć gdy po drugiej stronie stała psorka

Olszówka... Mi sie udalo, Artur niestety poległ

na martenzycie, jednak to nas wcale nie

zmartwiło, więc po starannych wyliczeniach pod

czujnym okiem prora Malinskiego doszlismy do

wniosku, ze nie ma żadnych podstaw do odrzucenia

h0. Po paru chwilach oddechu ruszyliśmy. Na

poczatek czekał nas długi marsz w poszukiwaniu

suchego prowiantu. Gdy wszystko bylo zapiete na

ostatni guzik, udaliśmy się na autobus. Nie tylko

my dziś wybraliśmy się na wycieczkę w tamte

okolice. Przyjechał prawie szatański busik- 66,

podrózowaliśmy 3 klasą. Autobus gnał ile sił

przez tereny wroga. Przejechaliśmy przez

Mysłowice bez większych przygód i strat w

ludziach. Wysadzono nas na końcu świata- albo

kanice globusa... Chwilę później zaatakowały nas

wielkie, krwiorzercze bestie. Jednak zachowaliśmy

zimną krew, spojrzałem głęboko w diableskie oczy

jamnika... Myślałem, że już po mnie... Ale nie...

Psy spokojnie odsuneły się na bok a my mogliśmy

wejść w głąb dzikiej, niezbadanej puszczy, gdzie

jeszcze nie dotarł żaden człowiek. Z moich

skromnych obliczeń dowiedzielismy się, że

podążamy na południe. Już po chwili zniknęły

jakiekolwiek ślady cywilizacji. Roztaczała się

nad nami ogromna puszcza. Przez pare godzin

przebijalismy się między bluszczami. Usłyszeliśmy

plusk wody. "Jesteśmy niedaleko"- pomyślałem,

ruszylismy w kierunku odgłosów wody. Po paru

chwilach odnaleźliśmy strumyk. Dalej już

podążalismy jego lewym brzegiem (lub

prawym).Pare mil dalej rzeczka skręcała

gwałtownie na zachód i następnie na południe.

Dziwne. Wkródce naszym oczom ukazał sie

fascynujący widok. Morze- w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
W oszukiwaniu źródeł Rawy — czytnik · opowiadania