Komedia · 4 min czytania
W oszukiwaniu źródeł Rawy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 5
W poszukiwaniu źródeł Rawy. Nasza dzisiejsza przygoda zaczeła sie niemal w
środku nocy, bylismy dobrze przygotowani lecz cóż
począć gdy po drugiej stronie stała psorka
Olszówka... Mi sie udalo, Artur niestety poległ
na martenzycie, jednak to nas wcale nie
zmartwiło, więc po starannych wyliczeniach pod
czujnym okiem prora Malinskiego doszlismy do
wniosku, ze nie ma żadnych podstaw do odrzucenia
Część 22 / 5
h0. Po paru chwilach oddechu ruszyliśmy. Na
poczatek czekał nas długi marsz w poszukiwaniu
suchego prowiantu. Gdy wszystko bylo zapiete na
ostatni guzik, udaliśmy się na autobus. Nie tylko
my dziś wybraliśmy się na wycieczkę w tamte
okolice. Przyjechał prawie szatański busik- 66,
podrózowaliśmy 3 klasą. Autobus gnał ile sił
przez tereny wroga. Przejechaliśmy przez
Część 33 / 5
Mysłowice bez większych przygód i strat w
ludziach. Wysadzono nas na końcu świata- albo
kanice globusa... Chwilę później zaatakowały nas
wielkie, krwiorzercze bestie. Jednak zachowaliśmy
zimną krew, spojrzałem głęboko w diableskie oczy
jamnika... Myślałem, że już po mnie... Ale nie...
Psy spokojnie odsuneły się na bok a my mogliśmy
wejść w głąb dzikiej, niezbadanej puszczy, gdzie
Część 44 / 5
jeszcze nie dotarł żaden człowiek. Z moich
skromnych obliczeń dowiedzielismy się, że
podążamy na południe. Już po chwili zniknęły
jakiekolwiek ślady cywilizacji. Roztaczała się
nad nami ogromna puszcza. Przez pare godzin
przebijalismy się między bluszczami. Usłyszeliśmy
plusk wody. "Jesteśmy niedaleko"- pomyślałem,
Część 55 / 5
ruszylismy w kierunku odgłosów wody. Po paru
chwilach odnaleźliśmy strumyk. Dalej już
podążalismy jego lewym brzegiem (lub
prawym).Pare mil dalej rzeczka skręcała
gwałtownie na zachód i następnie na południe.
Dziwne. Wkródce naszym oczom ukazał sie
fascynujący widok. Morze- w…