Wróć do katalogu

W oszukiwaniu źródeł Rawy

dla nie wtajemniczonycy- Rawa to taka rzeczka, a raczej ściek w Katowicach:]

punk, opublikowano , 4 min czytania, 2,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W poszukiwaniu źródeł Rawy. Nasza dzisiejsza przygoda zaczeła sie niemal w

środku nocy, bylismy dobrze przygotowani lecz cóż

począć gdy po drugiej stronie stała psorka

Olszówka... Mi sie udalo, Artur niestety poległ

na martenzycie, jednak to nas wcale nie

zmartwiło, więc po starannych wyliczeniach pod

czujnym okiem prora Malinskiego doszlismy do

wniosku, ze nie ma żadnych podstaw do odrzucenia

h0. Po paru chwilach oddechu ruszyliśmy. Na

poczatek czekał nas długi marsz w poszukiwaniu

suchego prowiantu. Gdy wszystko bylo zapiete na

ostatni guzik, udaliśmy się na autobus. Nie tylko

my dziś wybraliśmy się na wycieczkę w tamte

okolice. Przyjechał prawie szatański busik- 66,

podrózowaliśmy 3 klasą. Autobus gnał ile sił

przez tereny wroga. Przejechaliśmy przez

Mysłowice bez większych przygód i strat w

ludziach. Wysadzono nas na końcu świata- albo

kanice globusa... Chwilę później zaatakowały nas

wielkie, krwiorzercze bestie. Jednak zachowaliśmy

zimną krew, spojrzałem głęboko w diableskie oczy

jamnika... Myślałem, że już po mnie... Ale nie...

Psy spokojnie odsuneły się na bok a my mogliśmy

wejść w głąb dzikiej, niezbadanej puszczy, gdzie

jeszcze nie dotarł żaden człowiek. Z moich

skromnych obliczeń dowiedzielismy się, że

podążamy na południe. Już po chwili zniknęły

jakiekolwiek ślady cywilizacji. Roztaczała się

nad nami ogromna puszcza. Przez pare godzin

przebijalismy się między bluszczami. Usłyszeliśmy

plusk wody. "Jesteśmy niedaleko"- pomyślałem,

ruszylismy w kierunku odgłosów wody. Po paru

chwilach odnaleźliśmy strumyk. Dalej już

podążalismy jego lewym brzegiem (lub

prawym).Pare mil dalej rzeczka skręcała

gwałtownie na zachód i następnie na południe.

Dziwne. Wkródce naszym oczom ukazał sie

fascynujący widok. Morze- w…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych