Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Hobby · 4 min czytania

W spokoju i ciszy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W spokoju i ciszy

Kiedy szło się po szeleszczących pod ciężkimi butami liściach, głowę wypełniał całkowity spokój. Ten dźwięk, głośny, zagłuszający ptaki, całkiem niepodobny do muzyki, pospolity, był jednocześnie tak kojący dla ludzkiego ducha i umysłu, że chciało się tak kroczyć na drugi kraniec lasu, byleby tylko móc go słuchać przez całą drogę, byleby to trwało. W jakiś sposób leczył człowieka od wszystkich trosk i zapełniał ich miejsce w jaźni czyniąc go wolnym. To było jedną z rzeczy, za które uwielbiam takie wędrówki. Rzadko wybieram się tam, żeby zbierać grzyby. Kiedy patrzy się przez cały czas w dół, na ściółkę, w ich poszukiwaniu, nie widzi się tego runa, tych koron drzew. Trzeba patrzeć prosto przed siebie, ogarniać wzrokiem całe piękno i oddychać głęboko powietrzem, zdającym się dla nosa być identycznym do tego, które unosiło się w raju po pierwszym wschodzie słońca. Przez las, może przez jego środek, przebiegała nieutwardzona, polna droga. Czasem, gdy latem zamiast szelestu liści chciałem usłyszeć ćwierkot ptaków, ostrożnie stawiałem na niej nogę, po czym zaczynałem iść w jedną, lub w drugą stronę. Na południe prowadziła na pola uprawne i zielone łąki, okraszone kwiatami , a na północ do doliny, gdzie pod kamieniem nagrobkowym leżą rosyjscy żołnierze, których imion nikt nie zna. Mimo, że wiedziałem dobrze gdzie prowadzi ta ścieżka, zawsze wyobrażałem sobie na końcu jakiś inny świat. Po części była to prawda. Było takie miejsce, skrywane jak największa tajemnica. Pamiętam jak wyglądało, kiedy byłem tam pierwszy raz. Było wtedy lato. Droga, dzięki temu, że nie padało od kilku dni, stała się całkowicie sucha i przyjemnie gładka. Daję słowo, że gdyby nie złośliwe szyszki pałętające się pod nogami w niektórych miejscach, szedłbym boso, żeby poczuć pod stopami chłodną ziemię. Drzewa rosły coraz gęściej, aż niebo stało się prawie niewidoczne. Buki stały zaraz obok olch, wiązy cisnęły się na…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
W spokoju i ciszy — czytnik · opowiadania