Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 3 min czytania

W szponach wilkołaka

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W szponach wilkołaka

Rozdział IV Morderczy pomysł

- Aaaa! Pomocy! Pomóżcie mi!- wołała przerażona Juliet. Dziewczyna widziała na własne oczy potwora. Cudem uciekła żywa. Teraz biegła przez zatłoczone miasto, przepychając się przez tłok. Miała rozdartą i mokrą od potu bluzkę i sukienkę. Widząc ulicę w której znajdowała się komenda policji, nasłuchiwała się wiatrowi, który przemieszczał brązowe liście leżące na chodniku. Ulica ta była zaułkiem “ ślepą uliczką “, której bała się w mieście najbardziej. Całe szczęście, że tutaj znajdowała się komenda policji. Weszła do budynku. Nadal drżała ze strachu. W końcu zginęły jej koleżanki ze szpon potwora. Szła przez policyjny korytarz, aż natknęła się na jakąś wizytówkę. Kucając podniosła papierek i przeczytała:

“ Chuck Qriss Płatny detektyw Nr. Telefonu : 667227041 “

“ To chyba wujek Sopfie “- pomyślała Juliet po czym wyszła z komisariatu, by poszukać mieszkania tego Chucka. Chciała dowiedzieć się od niego czy może przeprowadzić śledztwo w sprawie tego wilkołaka ( czy zabił kogoś jeszcze i czy można go unicestwić, zabić, a jeśli tak to w jaki sposób? ).

* * *

… -Halo? - Dzień dobry. - Dzień dobry, czego pani chce? - Szukałam pańskiego domu i nie znalazłam, a mając pański numer zadzwoniłam. - Dziewczyno, czy to żart. Nie mam czasu. Jestem płatnym detektywem, wiesz o tym? - Tak, wiem. Właśnie po to do pana dzwonię. Wiem, że jest pan rodziną Sopfie. - Co? Naprawdę. A po

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%