Inne · 1 min czytania
W szranki ze słowami
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dziwnym jest, że pisząc wiersz – zwykły jeno, bez zadęcia, Pojawiając, prędkie słowa goszczą w głowie krótką chwilę, Dalej nikną, zasypiają i przez wieki tkwią w mogile. Trzeba zacząć tkać od nowa dla ich znojnych chwil poczęcia.
Gdzie te leżą, czy powstaną, kiedy zdołam je podchwycić? Cóż straciłem? Jużem blady – kielich stroi myśli dźwięki. Lepiej będzie dla tej sprawy zatraceniem zmęczyć…