Horror · 4 min czytania
wampir na scenie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Otóż to panie wampir !! – wrzasnął reżyser – jesteś pan do dupy. Wiesz pan jak wygląda ta dupa ? To ja panu powiem. Wygląda jak gwiezdne wrota. - Ale .. – odezwał się facet w czerwonej pelerynie - Co ? - Przecież się staram. - Taaa ... starasz się pan. Nawet porządnie nie potrafisz pan zrobić hszzzzzzz ... tak po wampirzemu - Hszzzzzzzz !!! - Nie tak – zarechotał reżyser – tak to nawet głupia mucha potrafi. Widz ma się bać, mają go przeszywać dreszcze, ma zamykać oczy. A pan mi tu jakiegoś bąka puszcza. Jeszcze jedna taka odpierducha to pan wylatuje. Rozumiemy się ? Proszę dać z siebie wszystko ... Kamera !!! – zwrócił się w drugą stronę studia – Wszyscy gotowi ? Aktorzy pokiwali głowami. - Klapsa dawać!! Scena trzecia w zamku. Klaps. - Hszzzzzzzzzz !!! – zaszumiało z okna - No nie kurwa ... no nie, cięcie!!! Ja nie mogę. Facet !!! - Przecież miało być hszzzzzzzzz - A gdyby było hrrrrrrrrrr ? - Może być hrrrrrrr - A może grrrrrrr ? - Ja nie mogę – żachnął się wampir – pierdolę ciebie i całe to twoje reżyserskie gówno !! - Ooooo! – zdziwił się reżyser - Co ? – zapytał wampir - Właśnie to .. gdyby pan takim tonem powiedział hszzzzzzz to by było w porządku. Proszę się nie zrażać, bo gdzie ja kurwa takiego drugiego wampira dostanę, co ? - Teraz to się miły zrobił – ironizował wampir - Na scenę proszę, bez gadania ... klaps ??!! Klaps. - Hszzzzzrrrrrrrrrr Zza okna wyłoniła się postać. Twarz była trupioblada. Wyciągnięte ramiona wampira ukazały czerwoną tunikę w całej swej okazałości. Postać wylądowała koło wielkiego łoża, na którym spała kobieta. Wampir podchodził krok po kroczku. Chciał wylądować w jej ramionach, tulić ją, okiełznać seksualną rozkoszą, podać orgazm na tacy, gdy wtem kobieta chrapnęła. - Cięcie!!! Co to za chrapanie ? Wampir ok, ale od kiedy kobieta, która ma za chwilę oddać się rozkoszom