Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Kultura · 2 min czytania

weze

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Szkodzenie dymem Kiedyś bardziej ciemniej niż się mogło wydawać, było lub nie kilka stworzeń. Miało na sobie dwoje oczu i parę uszu. Dwa razy więcej rozum i kilkaset zębów ogryzionych niczym paznokcie. Dwa z nich było wysokich. Kilka czarnych. Reszta bezbarwna. Na każdego czekała jego kolej. Ciemniej zaczynało się już robić w południe. Zapalone światło nie miało żadnego znaczenia. Wąż był pierwszy. Wyszedł z szeregu i zaczął salutować. Dwóch generałów biło mu brawa. Reszta nie. Dlaczego nie? Nie mieli do tego warunków. Byli zbyt potrzebni ojczyźnie. Dwóch z nich wolało dłubać w zębie. W dwójkach dokładnie. Zęby te miały być białe jak kołnierzyki i czyste jak buty. Reszta była bez znaczenia. Co do ziarenka wszystko zostało wysprzątane. - Idziemy spać – powiedziały węże i cofnęły się do szeregu. Dwójka generałów zasalutowała. Z dnia pozostało tylko wspomnienie. Zrobiło się jeszcze ciemniej.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
weze — czytnik · opowiadania