Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Duchy · 3 min czytania

Wiatr

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wiatr delikatnie muskał ozłocone jesienią liście. Można uznać, iż jak na tę porę był on raczej słaby, ale nie wszyscy potrafili dostrzec jego prawdziwe oblicze. Te powiewy nie były tylko ruchami powietrza, one były wiadomością, pieśnią przeznaczoną dla tych którzy potrafią widzieć, słyszeć, czuć. Dlatego ten wiatr był potężny, zmiatający z ogromną siłą złudzenia tych którzy go usłyszeli. Jednak ten wicher hulał już od paru dni nie znajdując odpowiedniego słuchacza. Wkradał się wszędzie, do pokoju kochanków, którzy namiętnie okazywali sobie miłość, zawitał do lokalnego źródła wiedzy, ale zarówno uczniowie jak i nauczyciele go zignorowali. Wiatr już chciał się przenieść w inne miejsce, ale gdy wirował w domu jednego człowieka, zobaczył lekki uśmiech na jego twarzy, co oznaczało, iż przyjął zaproszenie do opowieści. Ten człowiek był w podeszłym wieku, w zmierzchu swego życia. Dużo zresztą podczas tego życia widział. Liczne wojny, dla obu stron słuszne, epidemie i inne rzeczy niegodne swego istnienia. Przeżył to wszystko, gdyż zawsze starał się być niezauważonym. Niemal od początku swego życia żył w maleńkiej, rozpadającej się chatynce na skraju, tak lasu jak i miasta. Zarówno on jak i jego dom stali tam niezmiennie. Zmieniało się otoczenie, które coraz bardziej okazywało niechęć staremu człowiekowi, najczęściej poprzez wrzucanie kamieni przez okno. Ostatnio jednak nikt tego nie robił, wszyscy po prostu ignorowali obecność chaty. Wiatr był pierwszym od długiego czasu gościem.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wiatr — czytnik · opowiadania