Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 5 min czytania

widzę cię, paradoksalnie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wokół noc, lepka i gęsta. Noc, w którą ktoś wepchnął irytującą miękkość dywanu i skrzypienie starego łóżka. Są też szepty i inne dziwne odgłosy, wilgotny materiał okleja skórę, zaduch sączy się z ciemności jak krew z rozdartej żyły. Kolejne beznadziejne godziny, godziny bez. Był i go nie ma, a przecież i tak go nigdy nie było, bliskość nie istniała, ot, złudzenia typowe dla kobiety. Nie wiadomo, co teraz robi. Niepewność boli i minuta po minucie rozwarstwia ściany, aż spod tynku zaczynają wychodzić małe robaczki obsesji. Wróć, wróć. Wiele razy można tak wołać w ciszę i pustkę nocy. Wróć. Cholera jasna, wróć, czekam! Jest późno. Ciemnowłosa głowa coraz bardziej stapia się z poduszką. Senność-wybawicielka, pocieszycielka strapionych i opuszczonych.

*

Upierścieniona, kobieca dłoń dotyka jego ciała. Obraz jest wyostrzony, wyraźny, to nie może być sen. Dotyka i dotyka, zachowuje się, jakby miała do tego prawo. Pieszczota przechodzi w demonstrację władzy. Patrzcie, ona może. Teraz ma okazję i będzie dotykać, będzie kontemplować każdą skazę, każdą ranę. Nikt jej w tym nie przeszkodzi. Drzwi są zamknięte, a sam dotykany niewiele ma do powiedzenia. Coś jednak sprawia, że ręce kobiety wahają się i gubią po drodze nieco pewności siebie. Może to spojrzenie, choć nieprzytomne, choć jakby zza mgły? Wyśmiewa jej ludzkie pragnienia, a potem ulatuje, odlatuje, zieleni się przez chwilę z zakłopotaniem i cieniem lęku. Stop.

*

Inna... Inna, którą ona zna, zna bardzo dobrze. Tego się nie spodziewała. Wróć... Cholerny, duszny i wilgotny sen. Same kontrasty - delikatna skóra jej dłoni, położonych na czymś, co kiedyś wyglądało znacznie lepiej. Kiedyś - wprost idealnie. Ból, który napływa falami z dosłownie każdej części ciała, wszystko jest zniszczone, zmaltretowane, a usta tamtej wykrzywia uśmiech pełen zadowolenia. Paznokcie pomalowane krwistym lakierem. Tu z kolei brak kontrastu. I kiedy kolejna fala senności ucina rozważania, jest jeszcze bardziej późno i bardziej duszno.

*

Świst i syk. Równowaga jest bardzo ważna, a widok powinien sprawiać przyjemność z każdej strony. Świst i brzęk. Całość tworzy naprawdę interesujący

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
widzę cię, paradoksalnie — czytnik · opowiadania