Romans · 1 min czytania
wina
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
wejdź, podejdź zaśniemy na łąkach dziś zbyt mokro dla gorzkich słów rozmyte nie trafią do czoła chylę do ziemi za czyn /wyszłaś wtedy/ uwierzysz?
jak się niepokój rozchodził po kościach chłodem zawsze zamiast kopii wyciągałem koc /w kratę z wiary i tęsknoty/ pod nim