Psychologia · 1 min czytania
Windą do piachu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wiry bezdenne zataczają koła niesamowite figury opętańczej wizji one wyryły napisy w mojej głowie wciąż atakujące bezsensem obrony Gwoździe o tępych końcach sterczą z wypadających słów które opadają na dno obecności z balastem z trzaskiem z hukiem
Burza kolorów kiedy patrzę na taniec szaloną sekundę mordowanych spostrzerzeń na scenie…