Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 6 min czytania

Wirus Noc - Rozdz. III "Przemiana"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

WIRUS NOC – ROZDZ. III „PRZEMIANA”

Obudziło ją mrowienie pod skórą, jakby miliony małych żyjątek chciało wydostać się na zewnątrz. Mimowolnie otworzyła oczy z dziwnym uczuciem, że coś się zbliża. Uniosła głowę i rozejrzała się beznamiętnie. Gdy wstała i otrzepała powolnymi ruchami ciało z piasku, nie mogła pozbyć się wrażenia, że na coś czeka. Nie potrafiła tego opisać. Tkwiła w niej ta sama niewiedza, co przedtem, ale mimo wszystko odczuwała coraz więcej - jakby sygnały albo impulsy. Z każdą minutą docierało do niej nowe uczucie, przeczucie, wrażenie, przypuszczenie i tysiące innych skojarzeń, które przypominały prąd. Ona sama była przewodem umożliwiającym przepływanie dziwnej elektryczności. Potrząsnęła nerwowo głową, chcąc strzepać z włosów wszystko, co nie powinno się na nich znajdować, łącznie z kurzem. Odwróciła się w stronę zachodzącego słońca. Zjawisko nie robiło na niej żadnego wrażenia. Było jej obojętne czy zajdzie, czy wybuchnie... Mogło równie dobrze w ogóle nie istnieć. Tak. W pewnym momencie ta myśl wydała się niezwykle kusząca. Noc pociągała, odprężała. To ona dawała wolność. Dotknęła dłonią czoła. Było rozpalone. Dosłownie w jednej chwili całe ciało zrobiło się lśniące od potu. Było jej gorąco i duszno. Usiadła z powrotem, nie mogąc złapać tchu. Krztusiła się, czując, że w gardle rośnie jej wielka gula. Chciała ją wypluć za wszelką cenę. Spojrzała w stronę zachodzącego słońca. Jego blask stał się matowy i krwistoczerwony. Niebo przybierało coraz ciemniejsze barwy, aż w końcu mrok nocy zwyciężył nad światłem dnia. Zmiażdżył go w niewidzialnej ściśniętej dłoni, pozbawiając jakichkolwiek szans. Monica podniosła się, czując, że wzbiera w niej nowy pokład energii. Gorączka rozsadzała czaszkę, objawiając się silnym pulsowaniem w skroniach. Krew płynęła w żyłach z zawrotną prędkością. "Za szybko na człowieka" - przemknęło jej przez myśl. Uniosła dłonie. Widziała wyraźnie, że drżą. Skóra poszarzała, łuszcząc się w wielu miejscach. Miała wrażenie, że już to gdzieś widziała, że już kiedyś przez to przechodziła. Nawiedziło ją uczucie, że ataki gorączki pojawiały się niebywale często. Wróciło do niej wspomnienie, kiedy to z przerażeniem zerwała sobie płat skóry z ramienia. Właśnie w tamtej chwili zdała sobie sprawę z tego, kim jest, kim się stała i kim będzie. - Nie! - krzyknęła. W głowie wszystko przybrało barwy takie, jak na niebie. Nastała ciemność. Wszelkie wspomnienia i kontakt ze światem realnym znikły. Ostatnie, co świadomie czuła, to niewiarygodny ból zębów. Jakaś siła wyrywała je z korzeniami, przywołując na myśl dentystę-sadystę. I ten chrzęst, który dało się czuć nawet u podstawy czaszki. Opadła na ziemię, opierając się wyprostowanymi rękami o piaskowe podłoże. Wygięła ciało w łuk, czując, że teraz ono dyktuje warunki. Nie panowała nad ruchami, które…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Wirus Noc - Rozdz. III "Przemiana" — czytnik · opowiadania